Sport.pl

Atom Trefl Sopot zmienia plany, ale trener Jerzy Matlak jest zadowolony

Siatkarki Atomu Trefl Sopot w najbliższy weekend miały wystąpić w turnieju Fakro Cup o Puchar Ziemi Gorlickiej. Sopocianki pojadą jednak do Koszalina, gdzie zmierzą się m.in. z VakifBank Stambuł z Małgorzatą Glinką w składzie.
Sopocianki występ w Gorlicach miały zaplanowany od początku okresu przygotowawczego i miał to być jeden z głównych etapów przed inauguracją nowego sezonu. Ponadto zespół Jerzego Matlaka miał rozegrać jeszcze 12-15 test-meczów, ale póki co ma za sobą zaledwie trzy sparingi podczas turnieju w Rosji (wszystkie wygrał 3:2). Kolejne trzy spotkania drużyna Matlaka rozegra w najbliższy weekend podczas Międzynarodowego Turnieju o Puchar Prezesa Grupy Azoty Tarnów.

- Musieliśmy zmienić plany, ale ja się z tego cieszę - mówi trener Atomu Trefl. - Początkowo turniej w Gorlicach, gdzie mieliśmy pierwotnie zagrać, wydawał się mocno obsadzony. Później doszło do kilku zmian i teraz lepiej będzie nam jechać do Koszalina. Tym bardziej, że prosiła nas o to Muszyna, która też miała tam zagrać, ale ma kłopoty z trzema kontuzjowanymi zawodniczkami i trener Serwiński woli wystawić zmienniczki na tle nieco mniej wymagających rywali.

Tym samym zamiast dalekiej wyprawy na południe Polski (w obie strony to niemal 1,5 tys. km), sopocianki będą miały za sobą o wiele krótszą podróż do Koszalina (400 km). Zagrają też z silniejszymi rywalami. W piątek formę mistrzyń Polski sprawdzi niemiecki Allianz MTV Stuttgart 1843 (zdobywca krajowego pucharu w 2011 r.), w sobotę - faworyt I ligi i główny kandydat do awansu do OrlenLigi Chemik Police oraz ostatniego dnia turnieju Vakifbank Stambuł z Małgorzatą Glinką w składzie.

- Mieliśmy zagrać więcej meczów, ale trudno. Szukamy kolejnych sparing-partnerów, ale niestety mamy coraz mniej czasu. W kolejnym tygodniu pojedziemy do Niemiec na dwa-trzy mecze z SC Schweriner. Chcemy też zagrać z KSC Berlin. Później czeka nas turniej o Superpuchar w Szamotułach i już inauguracja ligi, a pracy wciąż jest sporo. W sumie to da nam ok. 12 meczów, przydałoby się jeszcze 5-6 więcej - nie ukrywa Matlak.

Do Koszalina z drużyną pojedzie już Erika Coimbra, która w niedzielę przyleciała do Gdańska i jest już po pierwszych treningach z drużyną. - Widać, że długo nie miała klubu. Niby trenowała indywidualnie na siłowni, ale to nie to samo, co zajęcia z drużyną na boisku. Ma poważne zaległości, ale widać po niej, że to klasowa zawodniczka. To kwestia czterech, góra sześciu tygodni, by doszła do siebie - twierdzi były selekcjoner reprezentacji.

We wtorek wieczorem Coimbra wraz z nową drużyną spotkała się z władzami miasta i klubu na pierwszej w tym składzie integracyjnej kolacji. - Chcemy się lepiej poznać, by scalić drużynę, stworzyć dobrą atmosferę. Czeka nas trudny sezon, musimy więc być monolitem, by to przetrwać. To taki mały kroczek w tym kierunku - usłyszeliśmy w klubie, gdzie wciąż czekają na dobre wieści od głównego sponsora PGE. We wtorek miało się odbyć posiedzenie rady nadzorczej spółki. Według naszych informacji jednym z punktów było ostateczne zaakceptowanie nowej umowy sponsora z sopockim klubem. Kontrakt ma obowiązywać przez kolejne trzy sezony (2013-2016).

Czy Erika Coimbra szybko dojdzie do wysokiej formy? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: