Sport.pl

Rusza OrlenLiga. Atom Trefl Sopot broni mistrzostwa

W rozpoczynającym się dziś wieczorem nowym sezonie OrlenLigi siatkarki Atomu Trefl Sopot będą bronić tytułu swoich poprzedniczek. Mistrzostwo Polski może im jednak ciążyć do końca rozgrywek
Po zmianach, jakie zaszły w Sopocie w przerwie między sezonami, drużynę Jerzego Matlaka z zespołem, który zdobył mistrzostwo łączy niewiele.

Pod znakiem rewolucyjnych zmian stała zresztą cała liga, bo od piwnicy po strych przebudowano zespoły w Muszynie i Bielsku, większej i mniejszej wymianie kadr nie oparli się działacze w Pile, Bydgoszczy, Łodzi i Wrocławiu, coś z niczego próbowano zbudować w Białymstoku, zakasano rękawy w Legionowie, by pierwszy sezon w elicie nie okazał się ostatnim.

Na ewolucję zdecydował się jedynie Tauron Dąbrowa Górnicza i wydaje się, że to właśnie siatkarki Waldemara Kawki są głównym faworytem do mistrzostwa.

A jak na tle ligi wypada Atom?

- Mimo wszystko nie podjąłbym się wskazania jednego głównego faworyta - mówi ekspert telewizyjny Wojciech Drzyzga. - Siatkówka nie lubi zmian. Tu trzeba czasu i cierpliwości, by wypracować mechanizmy, by grać ze sobą na pamięć. Z tego co pamiętam Atom miał z tym długo problemy w poprzednich rozgrywkach i teraz może być podobnie. Myślę jednak, że drużyna Jerzego Matlaka znajdzie swoje miejsce w lidze. Może nie ma tam gwiazd z pierwszych stron gazet, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, ale to nie są anonimowe siatkarki. Przy odpowiednim prowadzeniu stać je na wiele - uważa Drzyzga.

W okresie przygotowawczym najlepsze wrażenie sprawiała Rachel Rourke. 24-letnia Australijka była w sparingach najlepiej punktującą siatkarką Atomu. - To może być gwiazda ligi - przyznaje Drzyzga. - Jest młoda, silna, dysponuje potężnym uderzeniem. Jeśli będzie się rozwijać w takim tempie, może dać tej drużynie bardzo dużo. Ostrożnie, by nie powiedzieć sceptycznie podchodzę z kolei do siatkarek z Ameryki Południowej, a więc Noris Cabrery i Eriki Coimbry. Tę drugą pamiętam co prawda z gry w reprezentacji, ale to było bardzo dawno temu. Nie wiem na co ją teraz stać. Stephane Antiga w spódnicy to raczej nie jest - obrazowo porównuje były reprezentant Polski.

W tygodniu poprzedzającym pierwszy mecz z Siódemką Legionowo umiarkowany komfort trenera Matlaka został mocno zachwiany. Więzadła w kolanie zerwała jedna z podstawowych środkowych Sylwia Wojcieska, którą czeka teraz półroczny rozbrat z siatkówką.

Wczoraj też działacze Atomu walczyli z czasem, by zdążyć zatwierdzić do gry zagraniczne siatkarki. Wczesnym popołudniem szef rozgrywek Jacek Kasprzyk przyznał jednak, że wciąż w związku brakuje certyfikatów Rourke, Coimbry, Cabrery i Julii Szelukiny. - Jeśli do godz. 20, a więc 24 godzin przed pierwszym meczem Atomu nie dostaniemy sygnału z CEV-u, że wszystko jest w porządku, nie dopuścimy ich do rozgrywek - przyznał Kasprzyk. - To dla mnie niezrozumiała sytuacja - dodaje Drzyzga. - Albo winę ponoszą za to działacze, którzy nie czytają a przez to nie znają przepisów, albo CEV, który lubi zmieniać reguły w trakcie gry. Jeśli kluby nie uporają się z biurokratycznymi i finansowymi problemami, może się zdarzyć, że część kontraktów z zagranicznymi siatkarkami może zostać rozwiązana. Sugerowałbym jednak odrobinę cierpliwości. Po dwóch-trzech meczach układ sił w lidze, powinien być klarowniejszy - podkreśla Drzyzga.

Początek meczu o godz. 20, transmisja w Polsat Sport.

Pozostałe mecze 1. kolejki: BKS Aluprof Bielsko-Biała - Pałac Bydgoszcz (piątek, godz. 19), Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna - AZS Białystok (sobota, godz. 17), Tauron Dąbrowa Górnicza - Budowlani Łódź (17), Impel Wrocław - PTPS Piła (poniedziałek, godz. 18).

Więcej o: