Wymiana na linii Atom Trefl Sopot - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna. Kto zyskał, a kto stracił?

Przed sezonem na linii Sopot-Muszyna doszło do wymiany czterech siatkarek. Eleonora Dziękiewicz i Paulina Maj zamieniły Trójmiasto na góry, a Rachel Rourke i Mariola Zenik powędrowały w odwrotnym kierunku. Który z trenerów - Jerzy Matlak czy Bogdan Serwiński - na wymianie zyskał, a który stracił? Odpowiedź już w sobotę, o godz. 13.30.
Dziękiewicz i Maj pełniły w Sopocie ważne role. Pierwsza choć sezon zaczynała jako rezerwowa, kończyła rozgrywka będąc na ustach całej siatkarskiej Polski. Niemal w pojedynkę rozstrzygnęła losy finału, gdy w decydującym meczu zdobywała niemal co drugi punkt dla sopockiej drużyny, prowadząc zespół do historycznego mistrzostwa Polski. Była środkowa reprezentacji Polski odżyła w połowie sezonu, gdy z drużyny odeszła zniechęcona sytuacją w klubie inna środkowa Amaranta Fernandez Navarro. Do momentu odejścia to właśnie Hiszpanka pełniła rolę drugiej środkowej, bo niezagrożone miejsce w szóstce od początku do końca sezonu miała Niemka Corina Ssuschke-Voigt. Hiszpance kroku dotrzymywała jeszcze Maja Tokarska, która na przestrzeni całego minionego sezonu zapracowała sobie w Sopocie na miano odkrycia roku. Na żadnej pozycji w Atomie nie było takiej rywalizacji jak właśnie pod siatką. Jaka otchłań dzieli sytuację z poprzedniego sezonu, do stanu posiadania przez obecnego trenera Jerzego Matlaka, niech świadczy fakt, że z czterech środkowych (Dorota Pykosz, Sylwia Wojcieska, Julia Szelukina, Justyna Łukasik), dwie (Pykosz i Wojcieska) są poważnie kontuzjowane, a trzecia z seniorską siatkówką poza treningami nie miała jeszcze nic wspólnego. O komforcie Alessandro Chiappiniego Matlak może dziś tylko pomarzyć.

Na równym, wysokim poziomie grała w Sopocie za to Paulina Maj, która jednocześnie pewne miejsce wywalczyła także w reprezentacji Polski. Co ciekawe Maj wygryzła tam ze składu... Mariolę Zenik. Chiappini z wychowanki Sparty Złotów nie zrezygnował od początku do końca sezonu. Maj grała na tak wysokim poziomie, że Włoch by dać szansę rezerwowej Magdalenie Saad przekwalifikował ją na przyjmującą. I tak, jak Tokarska zasłużyła pod siatką na miano odkrycia sezonu, a Dziękiewicz na MVP finału, tak Maj mogłaby odebrać statuetkę w kategorii najbardziej niezawodnej siatkarki sezonu.

Miejsce Dziękiewicz i Maj, które odeszły z Sopotu do Muszyny, zajęły Rourke i Zenik. Pierwsza w okresie przygotowawczym w ataku okazała się niezastąpiona. Problem w tym, że jej występ w sobotę stoi pod wielkim znakiem zapytania. Australijka odchodząc z Muszyny miała się zobowiązać na piśmie, że w sezonie zasadniczym - reprezentując barwy innego klubu - nie zagra przeciw byłej drużynie. W innym razie grozi jej wysoka kara finansowa. Z kolei Zenik ma w Sopocie pewny plac, bo jej zmienniczka Magdalena Kuziak ma dopiero 18 lat i prawdziwej siatkówki ma się dopiero uczyć.

Początek meczu Atom Trefl Sopot - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna w sobotę o godz. 13.30. Transmisja w Polsat Sport. Relacja na Trójmiasto.sport.pl