Sport.pl

Trener Atomu Trefl Sopot Jerzy Matlak: Gdzie nie usiądę, to zasypiam...

Siatkarki Atomu Trefl Sopot zwyciężyły w niedzielny wieczór z zespołem Budowlanych Łódź 3:0. Mimo to trener ?Atomówek? Jerzy Matlak narzekał, że zawodniczkom mocno dał się we znaki czwartkowy wyjazdowy mecz w Lidze Mistrzyń z Rabitą Baku (1:3).
Jerzy Matlak, trener Atomu Trefl Sopot:

- Widać było, że dwa dni temu wróciliśmy z innej strefy czasowej. Ja mam z tym problem, bo gdzie nie usiądę, to zasypiam, podobnie było z zawodniczkami na boisku i treningach. Były przemęczone daleką podróżą, ale na szczęście udało nam się pozbierać. Cieszymy się z punktów, bo pozwolą nam być w czołowej czwórce. O tym, jak dobrze grały dziś nasze rywalki, świadczy fakt, że Rachel Rourke kończyła akcję na trzy razy, podczas gdy normalnie takie piłki kończy za pierwszym razem.

Maciej Kosmol, trener Budowlanych Łódź:

- Jestem zadowolony z gry moich zawodniczek, bo to był lepszy mecz, niż nasze ostatnie spotkania. Brakuje nam doświadczenia i takich zawodniczek jak Rourke, która w pojedynkę potrafi decydować o obliczu zespołu. W końcówkach drugiego i trzeciego seta zabrakło nam chłodnej głowy, choć widać było, że praca, jaką wykonujemy na treningach w ciągu tygodnia, procentuje.

Izabela Bełcik, kapitan Atomu Trefl:

- To była dla nas droga przez mękę, szczególnie w drugim i trzecim secie. Nie potrafiłyśmy utrzymać koncentracji, w dodatku czułyśmy zmęczenie. Ale nie treningami tylko podróżą do Baku i z powrotem. To zrobiło swoje. Rywalki grały dobrze w obronie, nie potrafiłyśmy znaleźć metody, by zakończyć akcje. Przez to zrobiła się bardzo nerwowa końcówka. Dobrze, że ten mecz nie potrwał dłużej.

Więcej o: