Spacerek Atomu Trefl Sopot. Mistrzynie Polski zbierają siły na wtorkowy mecz w Lidze Mistrzyń

Debiut na ławce trenerskiej Adama Grabowskiego nie mógł wyglądać lepiej. Sopocianki gładko wygrały z beniaminkiem Siódemką Legionowo 3:0 i mogą we względnym spokoju przygotowywać się do wtorkowego meczu w Lidze Mistrzyń z Asystelem Carnaghi VillaCortese. Jego stawką będzie dalsza gra w Lidze Mistrzyń.
Mecz Atomu z Legionovią był pierwszym i prawdopodobnie przedostatnim spotkaniem, w którym sopocką drużynę poprowadził Adam Grabowski. Były szkoleniowiec Stali Mielec ma poprowadzić Atom jeszcze we wtorkowym spotkaniu w Lidze Mistrzyń. Później klub ma ogłosić nazwisko nowego trenera. Według naszych informacji ma być nim szkoleniowiec z zagranicy.

Dotychczasowy asystent zwolnionego w piątek Jerzego Matlaka nie zdecydował się jednak nawet na kosmetyczne zmiany w składzie. Na boisko posłał podstawową szóstkę, choć mecz z beniaminkiem po raz kolejny w tym sezonie obnażył najsłabszy punkt mistrzyń Polski. Jest nim Erika Coimbra. Brazylijska przyjmująca nie istniała w ataku, słabo radziła sobie w przyjęciu, ale mimo to cierpliwość trenera Grabowskiego wyczerpała się dopiero w połowie pierwszego i drugiego seta. W jej miejsce wchodziła tradycyjnie Anna Podolec i choć w przyjęciu piłki radziła sobie równie przeciętnie, to więcej dawała drużynie w ofensywie, odciążając harującą na każdym metrze boiska Rachel Rourke.

Coimbra na boisko wracała, ale swojej postawy znacząco nie poprawiła. Końcówkę pierwszej, wygranej partii oglądała z kwadratu dla rezerwowych, żywo dyskutując z inną siatkarką Atomu, która w pierwszej części sezonu mocno rozczarowuje, czyli Noris Cabrerą. Kubanka tylko przyglądała się grze swojej konkurentki w składzie Klaudii Kaczorowskiej, rozgrywającej w sobotę dobry mecz. Cabrera weszła na boisko dopiero, gdy Atom... miał piłkę meczową.

I gdy wydawało się, że drugiego seta - podobnie jak pierwszą partię - sopocianki wygrają z marszu (długo utrzymywały bezpieczną przewagę trzech-czterech punktów), nagle mistrzynie Polski oddały inicjatywę przyjezdnym. Siódemka przez chwilę wyszła nawet na prowadzenie (15:16), ale gdy w polu zagrywki stanęła niezawodna Rourke, wszystko wróciło do normy. Atom odrobił straty, a po chwili objął prowadzenie i nie oddał go do końca seta, którego efektownym blokiem zakończyła Julia Szelukina.

Zespół gości nie miał argumentów także w trzecim secie. Atom zdobywał punkty praktycznie w każdych okolicznościach. Kolejnymi punktowymi zagrywkami popisywała się Rourke, skutecznie grę pod siatką ustawił blok, udało się opanować nerwy w przyjęciu. Obie drużyny dzieliła różnica klasy.

Mistrzynie Polski zakończyły mecz szybko i bezboleśnie, co może mieć kluczowe znaczenie przed wtorkowym bojem o wyjście z grupy Ligi Mistrzyń.

Atom Trefl Sopot - Siódemka Legionovia Legionowo 3:0. Sety: 25:21, 25:19, 25:9.

Atom: Coimbra, Bełcik, Szelukina, Łukasik, Rourke, Kaczorowska, Zenik (libero) oraz Podolec, Kwiatkowska, Wilk, Kuziak.

Siódemka: Sołodkowicz, Skorupa, Bąk, Chojnacka, Łukaszewska, Jóźwicka, Saad (libero) oraz Gierak, Marinova, Michajlenko, Siwka.

Więcej o: