Atom Trefl Sopot gra o awans w Lidze Mistrzyń. A trener Adam Grabowski o posadę

Meczem o wyjście z grupy Ligi Mistrzyń z Asystelem Carnaghi VillaCortese siatkarki mistrza Polski rozpoczynają maraton czterech spotkań ?na szczycie?. Po rywalizacji w europejskich pucharach podopieczne Adama Grabowskiego czekają kluczowe mecze w Orlenlidze: kolejno z Muszynianką, Tauronem Dąbrowa Górnicza i Aluprofem Bielsko-Biała, które zadecydują o losie szkoleniowca.
Zanim jednak sopocianki powalczą o pozycję lidera Orlenligi, do której w tej chwili tracą zaledwie punkt, czeka je mecz " o wszystko" w LM.

Asystel do Sopotu przyleciał w roli faworyta, nawet pomimo tego, że w tym sezonie radzi sobie w kratkę. Włoszki w Serie A zajmują dopiero 7. miejsce, od początku rozgrywek - wliczając LM - przegrały już sześć meczów, ale tylko w jednym z nich nie potrafiły ugrać seta. W pierwszym meczu w Nowarze wygrały z Atomem 3:1, w tabeli grupy B mają nad sopocką drużyną przewagę trzech punktów i by awansować do dalszej fazy, mogą pozwolić sobie na porażkę w tie-breaku.

Do Trójmiasta podopieczne Giovanniego Caprary przyleciały co prawda po ligowej porażce (1:3) z liderem Yamamay Busto Arsizio (co ciekawe, do ich porażki w największym stopniu przyczyniła się... była gwiazda mistrzyń Polski Małgorzata Kożuch, która zdobyła 17 pkt), ale nad sopociankami będą miały przewagę psychologiczną.

W drużynie mistrzyń Polski w ostatnich dniach doszło do małego trzęsienia ziemi. W piątek z drużyną pożegnał się trener Jerzy Matlak. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent i wieloletni współpracownik Adam Grabowski.

- Chcemy awansować, a żeby tak się stało, musimy wygrać - mówił po sobotnim gładkim zwycięstwie z Siódemką Legionowo. - Zarząd nie postawił przede mną żadnych celów. Dobrze się czuję w Sopocie, chciałbym tutaj pracować jak najdłużej.

Trenerski debiut na ławce Atomu przebiegł Grabowskiemu bez bólu, co cieszyło także zawodniczki.

- Nie chcę komentować ostatnich wydarzeń w klubie. Powiem tylko, że odejście trenera Matlaka było dla nas ogromnym zaskoczeniem - mówiła w sobotę Anna Podolec. - Cieszymy się z ekonomicznego zwycięstwa, bo nie zdążyłyśmy się nawet porządnie zmęczyć. Dodatkowe siły przydadzą się we wtorek.

Spotkanie z Asystelem może być dla Grabowskiego ostatnim w roli pierwszego trenera, ale nie musi. Szanse, by pozostał na swoim stanowisku do końca sezonu, mogą wzrosnąć po ostatnich meczach w tym roku. Przed sopociankami bowiem seria meczów na szczycie Orlenligi i to one w dużej mierze mogą zadecydować nie tylko o losie Grabowskiego, ale i całej drużyny. Atom na przełomie roku zagra rewanżowe mecze sezonu zasadniczego, kolejno: z wicemistrzem Polski Muszynianką (na wyjeździe, w pierwszym meczu porażka 1:3), u siebie ze zdobywcą Pucharu Polski Tauronem (w Dąbrowie Górniczej Atom poległ 0:3) i liderem tabeli Aluprofem, z którym sopocianki jako jedyne wygrały w pierwszej części sezonu.

Czy Atom awansuje do dalszej fazy LM? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »