Lodowaty prysznic siatkarek Atomu Trefl Sopot. Nie ugrały nawet seta!

Siatkarki Atomu Trefl Sopot doznały niespodziewanej porażki z Impelem Wrocław (0:3). To nie najlepszy prognostyk przed środowym meczem z VakifBankiem Stambuł w Lidze Mistrzyń.
Próba generalna przed środowym hitem z Turczynkami zakończyła się kompletną klapą. Sopocianki, choć wyszły na boisko w roli zdecydowanego faworyta, nie były w stanie przenieść przewagi z papieru na boisko.

Rywalki dominowały na parkiecie niemal od początku do końca. Kluczowym momentem meczu był drugi set, gdy Atom prowadził 6:3, 11:8 i 19:16, ale w końcówce dał sobie wydrzeć zwycięstwo. W dalszej części meczu losów spotkania nie była w stanie odwrócić nawet niezawodna w tym sezonie Rachel Rourke, która zdobyła w meczu tylko 9 pkt. z czego aż 5 blokiem, a tylko 4 w ataku, kończąc mecz z zawstydzającą skutecznością 15 proc. Słabo wypadła też znajdująca się ostatnio w wysokiej formie Klaudia Kaczorowska, która w meczu zdobyła zaledwie 3 pkt. Jedyną siatkarką, która po meczu z Impelem nie musi obawiać się bury od trenera Adama Grabowskiego jest 34-letnia Julia Szelukina, która jako jedyna potrafiła nawiązać walkę z rywalkami.

Katem Atomu okazała się była siatkarka sopockiego klubu Katarzyna Konieczna. Atakująca Impelu zdobyła 15 pkt. i została wybrana MVP meczu. Konieczna "rozstrzelała" sopocianki z pola zagrywki. Zza linii dziewiątego metra zdobyła aż pięć punktów, co było połową dorobku całej drużyny. To właśnie skuteczna zagrywka w największej mierze przyczyniła się do niespodziewanego, ale w pełni zasłużonego zwycięstwa wrocławianek w Ergo Arenie.

Atom Trefl Sopot - Impel Wrocław 0:3. Sety: 18:25, 24:26, 19:25.

Atom: Bełcik, Szeluchina, Rourke, Podolec, Kaczorowska, Łukasik, Zenik (libero) oraz Kwiatkowska, Wilk, Kuziak, Cabrera.

Impel: Konieczna, Wilson, Pyziołek, Rosner, Djurisić, Ognejović, Medyńska (libero) oraz Polak