Liga Mistrzyń. Dokonać niemożliwego, czyli Atom Trefl Sopot podejmuje giganta ze Stambułu [MAMY BILETY!]

Z tak silnym zespołem jak VakifBank Stambuł siatkarki Atomu Trefl Sopot w tym sezonie jeszcze nie grały. Teoretycznie sopocianki nie mają we wtorek na boisku czego szukać. W praktyce mogą przejść do historii.
Turczynki mecz I fazy play-off Ligi Mistrzyń z Atomem traktują niezwykle serio. Mając na uwadze stawkę spotkania i napięty terminarz, w ostatnim ligowym meczu trener Giovanni Guidetti dał odpocząć kilku siatkarkom. Na boisko nawet na chwilę nie weszła choćby Małgorzata Glinka-Mogentale, która na poniedziałkowym spotkaniu z dziennikarzami tryskała humorem. Trudno jej się dziwić, bo w tym sezonie nie przegrała jeszcze z tureckim zespołem ani jednego meczu.

Gdy była reprezentantka Polski przyjechała w poniedziałek do Ergo Areny, trwał tam jeszcze ostatni trening sopocianek. Glinka usiadła na trybunach, a po chwili serdecznie przywitała się ze swoją koleżanką z kadry Izabelą Bełcik. Ostatni raz widziały się latem, gdy podczas towarzyskiego turnieju w Koszalinie Atom wygrał z VakifBankiem 3:2. - Szczerze mówiąc, pamiętam tylko, że Gośka grała w żółtej koszulce - śmiała się kapitan Atomu.

- Tamten mecz bardziej traktowałam jako wydarzenie towarzyskie, niż siatkarskie - żartowała Glinka. I już na poważnie dodała: - Zdajemy sobie sprawę, że wielu widzi w nas faworyta tego meczu, ale Atom już wielokrotnie pokazywał w Lidze Mistrzyń, że jest waleczną i ambitną drużyną. Im też zależy na zwycięstwie, tym bardziej że grają we własnej hali. To nie jest kokieteria. Forma niby jest, ale różnie bywa w siatkówce. Środowe spotkanie to mecz wyższej kategorii. Żeby grać dalej, trzeba wygrać nie tylko w Sopocie, ale i Stambule. Oczywiście mamy zamiar to zrobić. Nie będzie łatwo, bo Atom wychodzi z podobnego założenia.

Słowa Glinki brzmią kurtuazyjnie, bo sopocianki do wtorkowego spotkania podejdą w minorowych nastrojach. W sobotę w słabym stylu przegrały u siebie z Impelem Wrocław, choć jak zapewniała w poniedziałek kapitan Atomu, w psychice nie pozostał po tym meczu już żaden ślad. - Żeby nastroje były dobre, trzeba zapomnieć o meczu z Impelem i skupić na środowym spotkaniu. Jeśli któraś z dziewczyn nadal będzie rozpamiętywać sobotnią porażkę, nawet nie poczujemy, kiedy zagramy ten mecz i pójdziemy z płaczem do domu - nie ukrywa Bełcik. - Aby tego uniknąć, musimy wyeliminować własne błędy. Analizowałyśmy grę Turczynek, a te błędów praktycznie nie popełniają. Do tak klasowej drużyny musimy się po prostu dopasować.

Atomówki dokonają niemożliwego? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Na papierze Atom nie ma z Turczynkami żadnych szans. W praktyce kibice wspominają ubiegłoroczny dwumecz w Lidze Mistrzyń z Rabitą Baku, gdy na tym samym etapie rozgrywek Atom wygrał w pierwszym meczu 3:1, a w rewanżu odpadł dopiero po złotym secie. Jednym z niewielu atutów Atomu może być Rachel Rourke. Australijka doszła już do siebie po grypie żołądkowej, co było widać podczas wtorkowych zajęć, szczególnie w polu zagrywki. W Sopocie wszyscy zdają sobie sprawę, że bez Rourke grającej na swoim nominalnym poziomie, mistrzynie Polski w starciu z Turczynkami nie mają czego szukać.

Podczas krótkiego spotkania z mediami obie siatkarki podpisały swoje koszulki, będące 2. i 3. nagrodą w konkursie organizowanym dla kibiców, którzy pojawią się w środę na trybunach Ergo Areny. Nagrodą główną jest podwójny bilet na rewanż w Stambule, przelot w obie strony i zakwaterowanie w tym samym hotelu co siatkarki Atomu. Początek meczu o godz. 18. Transmisja w Polsat Sport, relacja na trojmiasto.sport.pl.

Uwaga!

Dla naszych czytelników mamy na środowy mecz 5 podwójnych biletów. Aby otrzymać wejściówki, wystarczy o godz. 12 zadzwonić pod nr 58 321 91 35. Bilety będą do odebrania przed meczem w kasie Ergo Areny.