Atom Trefl Sopot poza siatkarską Ligą Mistrzyń

Podobnie jak przed rokiem Atom Trefl Sopot odpadł z Ligi Mistrzyń po pierwszej fazie play-off. W rewanżowym starciu z VakifBankiem Stambuł mistrzynie Polski uległy 0:3.
Atomowi mało kto dawał szanse na awans do kolejnej fazy play-off. Tym bardziej było niewielu optymistów stawiających na Atom przed starciem w Turcji. W pierwszym spotkaniu pierwszej rundy play-off sopocianki przegrały w Ergo Arenie 1:3. Aby myśleć o awansie do kolejnej rundy, musiały więc najpierw wygrać rewanż w Stambule, a następnie jeszcze złoty set. Sprawa wydawała się tym trudniejsza, jeśli spojrzało się na dotychczasowe osiągnięcia VakifBanku, który do czwartku wygrał tym sezonie wszystkie 20 meczów.

Trener Atomu Adam Grabowski marzył, aby jego zespół był jak piłkarski Real Sociedad. Ten, w ligowym starciu z jedną z najlepszych drużyn świata FC Barceloną przegrywał już 0:2, aby w samej końcówce spotkania strzelić bramkę na 3:2. Takim wynikiem zakończył się też ten mecz, a Barcelona doznała pierwszej w sezonie ligowej porażki.

Atomowi w lepszej postawie miała pomóc grająca drugi mecz po kontuzji Erika Combra. I na początku starcia rzeczywiście wydawało się, że Brazylijka może stanowić zbawienie dla mistrzyń Polski. Niemal każda piłka w ataku była kierowana właśnie do niej, a Coimbra zdobywała kolejne punkty. Wyrównana walka trwała również dzięki złej zagrywce siatkarek VakifBanku. Gdy stały się one bardziej precyzyjne w tym elemencie gry, zaczął się ich szybki odjazd. W Atomie przestał funkcjonować blok, do tego sopocianki nie potrafiły ustrzec się niewymuszonych błędów.

Więcej pewności siebie siatkarki Atomu złapały w drugiej partii. Po bloku Justyny Łukasik sopocianki prowadziły 11:8. Podrażnione Turczynki już po chwili wygrywały 17:13 jednak mistrzynie Polski nie złożyły broni. Doprowadziły do wyrównanej końcówki (23:23). W niej żadnego z pięciu ataków nie potrafiła skończyć Rachel Rourke. Australijka była świetnie pilnowana na siatce przez rywalki, do tego była ona wyraźnie bez formy. Partię zakończył jednak kontrowersyjny aut zagwizdany przez sędziego po ataku Julii Szelukiny. Lider tureckiej ekstraklasy nie prezentował wielkiej siatkówki. Atomowi pomagali nawet sędziowie liniowy, pochodzący z kraju gospodarzy. Potrafili oni zasygnalizować aut po ataku Małgorzaty Glinki-Mogentale, pomimo iż piłka była metr od linii po stronie boiska. Fakt ten tylko podrażnił jedną z najlepszych polskich siatkarek w historii. Szybko zdobyła ona punkt na 19:16, otwierając swojej drużynie szeroką autostradę do kolejnej rundy play-off.

VakifBank Stambuł - Atom Trefl Sopot 3:0.

Sety: 25:19, 25:23, 25:16.

VakifBank: Sonsirma Kirdar, Brakocević, Glinka-Mogentale, Toksoy, Furst, Aydemir, Guresen (libero) oraz Kimura, Onal, Uslupehlivan, Gurkaynak.

Atom Trefl: Coimbra, Bełcik, Podolec, Szelukina, Łukasik, Rourke, Zenik (libero) oraz Wilk, Kaczorowska, Kwiatkowska.

Pierwszy mecz: 3:1, awans VakifBanku.