Sport.pl

Puchar Polski priorytetem dla Atomu Trefla Sopot

W weekend Atom Trefl Sopot weźmie udział w turnieju Final Four Pucharu Polski w Pile. W półfinale sopocianki zmierzą się ze zwycięzcą pary Aluprof Bielsko-Biała - Impel Wrocław. Pierwszy mecz zakończył się wygraną Impelu 3:2, rewanż w środę w Bielsku.
W nadchodzący weekend wszystkich fanów kobiecej siatkówki czekają spore emocje związane z turniejem finałowym Pucharu Polski. Pierwszym zespołem, który awansował do najlepszej czwórki turnieju jest drużyna z Sopotu. Atom jeszcze nigdy nie zdobył tego trofeum. Dlatego też wygranie turnieju w Pile jest priorytetem dla zawodniczek trenera Adama Grabowskiego, jak i władz klubu.

W najnowszej historii klubu, sopocianki w Pucharze Polski występują od sezonu 2009/2010. Widoczny jest stały progres w zajmowanych pozycjach na koniec turnieju. W pierwszym występie Trefl uplasował się na miejscach 5-8, przegrywając w ćwierćfinale z Dąbrową Górniczą przez gorszy stosunek tzw. małych punktów. Sezon 2010/2011 to miejsce 3.-4. po przegranej w półfinale z drużyną z Bielska-Białej 1:3. Następny rok to kolejny awans w końcowej klasyfikacji pucharu. Rok temu sopocianki zagrały w finale z drużyną MKS Dąbrowa Górnicza. Spotkanie przegrały 1:3. Najlepszą atakującą poprzedniego turnieju została Megan Hodge z Atomu, która nie występuje już w zespole z Pomorza.

Trofeum w swojej dotychczasowej karierze zdobyło jedynie pięć zawodniczek. Klaudia Kaczorowska dwukrotnie miała okazję podnosić puchar w 2008 r. z Farmutilem Piła oraz w 2011 z Bankiem BPS Muszynianka Fakro. Podobnie jak Kaczorowska, dwa razy Puchar Polski zdobyła Julia Shelukhina. W 2008 r. również z zespołem z Piły i w 2010 z Organiką Budowlani Łódź. Raz po trofeum sięgały Anita Kwiatkowska - Farmutil 2008 rok, Anna Podolec - BKS Stal Bielsko- Biała 2006 rok, Mariola Zenik - Muszynianka 2011 rok.

Niestety, w obecnych rozgrywkach zdobycie Pucharu Polski nie daje awansu do Ligi Mistrzyń.

- Dla nas ten turniej będzie bardzo ważny - mówi rozgrywająca Atomu Izabela Bełcik. - Niektóre z nas wciąż nie mają w swoim dorobku Pucharu Polski, a co więcej, nie ma go także klub. Dlatego mimo że puchar nie daje w tej chwili kwalifikacji do Ligi Mistrzyń, dla nas pozostaje tak samo ważnym punktem tego sezonu.

O tym dlaczego akurat Puchar Polski jest priorytetowy wypowiedział się również trener Grabowski.

- Są to zawody, które gramy najszybciej, a zawsze gramy o zwycięstwo, dodatkowo klub nie posiada takiego trofeum w swoich zbiorach. Z pewnością dodatkową motywacją jest premia za zdobycie pucharu, które obiecał klub - zdradza szkoleniowiec. - Jeśli chodzi o treningi przed Piłą, to są one krótsze i nastawione na ćwiczenia taktyczne. Wielokrotnie powtarzałem, że fizycznie wykonaliśmy wszystkie zadania, które sobie założyliśmy - dodaje Grabowski.

Turniej finałowy odbędzie się 9-10 marca w Pile. W półfinale Atom spotka się z lepszą drużyną z pary BKS Aluprof Bielsko-Biała - Impel Wrocław (pierwszy mecz zakończył się wygraną Impelu 3:2, rewanż 6 marca w Bielsku). O awans do Final Four walczą jeszcze cztery zespoły. Eliteski AZS UEK Kraków, który pierwszy swój mecz przegrał z Bankiem BPS Muszynianka Fakro 0:3 (rewanż 5 marca o godz. 18) oraz PTPS Piła - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza (ich pierwszy mecz zakończył się wynikiem 0:3. Rewanż również 5 marca o godz. 18).

Jeśli chodzi o formułę rundy finałowej Pucharu Polski, cztery zespoły, które awansowały z ćwierćfinałów, w parach półfinałowych rozegrają po jednym meczu. Zwycięzcy tych spotkań awansują do finału Pucharu Polski.

Atom swój półfinał zagra w sobotę o godz. 14.30. Ewentualny finał podopieczne trenera Grabowskiego rozegrają w niedzielę o tej samej godzinie.

Więcej o: