Trener Atomu Trefl Sopot Adam Grabowski przed Final Four PP: Były kwiaty, kawa i symboliczna czekoladka, a teraz do roboty!

Siatkarki Atomu Trefl Sopot od piątku są w Pile, gdzie w weekend zagrają podczas finałowego turnieju o Puchar Polski. Trenera Adama Grabowskiego interesuje tylko zdobycie trofeum. Relacje z meczów Atomu na trojmiasto.sport.pl.
Drużyna Atomu do Piły dotarła już w czwartek. - Z Sopotu wyruszyliśmy po wieczornym treningu. O godz. 23 dotarliśmy do hotelu i zawodniczki od razu poszły spać. Są świeże i wyspane, bo śniadanie mieliśmy dopiero o 9 rano. Z pewnością będą gotowe na pierwsze spotkanie - mówi trener Grabowski.

Na początek podopieczne trenera Grabowskiego zmierzą się w sobotnim półfinale z Impelem Wrocław (godz. 14.30).

- W Pile planujemy spędzić cały weekend i powrócić do Sopotu z Pucharem Polski. Nie ma innej możliwości jak występ w niedzielnym finale. Nie zadowala nas sama gra w Final Four czy wygranie jednego meczu. Do tej pory nasze udziały w Pucharze Polski rokrocznie kończyły się osiągnięciem wyższej pozycji. Ostatnio Atom zajął drugie miejsce, więc w tym sezonie pozostaje nam zwycięstwo - twierdzi trener Atomu Adam Grabowski.

Pierwszy rywal Atomówek - Impel - w drodze do Final Four wyeliminował trzecią drużynę sezonu zasadniczego OrlenLigi Aluprof Bielsko-Biała.

- Nie obawiamy się Impelu. Oczywiście pamiętamy o pstryczku w nos, jaki dały nam wrocławianki w Ergo Arenie [w styczniu Atom przegrał z tym zespołem w OrlenLidze 0:3]. Czeka nas równorzędna potyczka, na pewno nie pokpimy sprawy - zapewnia Grabowski.

W meczu z Impelem sopocianki muszą zwrócić uwagę na byłą zawodniczkę Atomu, Katarzynę Konieczną, która jest najlepiej punktującą siatkarką swojego zespołu. W 68 rozegranych setach sezonu zasadniczego OrlenLigi zdobyła aż 238 punktów, co uplasowało ją na drugim miejscu w klasyfikacji całej ligi zaraz za atakującą Atomu Rachel Rourke. Będzie to więc pojedynek dwóch najlepiej punktujących zawodniczek OrlenLigi.

Szkoleniowiec zdradził również, jak jego zawodniczki świętowały Dzień Kobiet.

- Były kwiaty, kawa i symboliczna czekoladka. Na tym skończyły się uprzejmości. W piątek po południu mieliśmy trening, w którym nie było taryfy ulgowej. Musimy się skupiać na najbliższych celach. Na priorytecie, którym jest zdobycie Pucharu Polski - podsumowuje trener Atomu.

W odróżnieniu od lat poprzednich zwycięstwo w Pucharze Polski nie daje przepustki do Ligi Mistrzyń.

Jaki wynik osiągnie Atom w Pile? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »