Sport.pl

Atom Trefl Sopot zmierza po mistrzostwo Polski. Wygrana z PTPS Piła na początku play-off

Siatkarki Atomu Trefla Sopot wykonały pierwszy krok do obrony tytułu mistrzyń Polski. W meczu rozpoczynającym pierwszą fazę play-off pokonały PTPS Piła 3:1
Znakomicie pierwszą partię rozpoczęły zawodniczki Atomu. Pierwsze trzy punkt padły łupem mistrzyń Polski. Od razu na początku dobrze zafunkcjonował blok oraz atak Rachel Rourke. Mimo wysokiego prowadzenia 4:1, podobnie jak w Pile w finale Pucharu Polski, sopocianki popełniały błędy w przyjęciu oraz zagrywce. Zawodniczki trenera Adama Grabowskiego nie pozwoliły jednak wyjść pilankom na prowadzenie i na pierwszą przerwę techniczną zeszły, wygrywając 8:6. Mimo gorszej gry w środku seta siatkarki z Sopotu zaczęły znów skutecznie blokować ataki zawodniczek gości. Pojedynczy blok Rourke pozwolił sopociankom zejść na przerwę techniczną przy korzystnym wyniku 16:12. Nomen omen "atomowymi" atakami oprócz Australijki popisywała się również Erika Coimbra, a nawet środkowa z Ukrainy Yulia Shelukhina. Kolejne fragmenty seta to bardzo poprawna gra w każdym elemencie gry. Pozwoliło to wysunąć się atomówkom na ośmiopunktowe prowadzenie 21:13. Wzięta w tym momencie przerwa na żądanie trenera pilanek Mirosława Zawieracza na niewiele się zdała. Atom grał swoje i dzięki skutecznej Rourke oraz Erice Coimbrze wygrał pierwszą partię do 14.

Na drugiego seta widocznie zmotywowane wyszły siatkarki z Piły. Prowadziły nawet 2:1, był to jednak chwilowy powód do radości. Do głosu podobnie jak w pierwszym secie doszły ponownie podopieczne trenera Grabowskiego, powoli przejmując kontrolę nad sytuację na boisku. W momentach przestoju do głosu dochodziła bardzo skuteczna tego dnia Rourke. Gdy jednak najlepsza atakująca fazy zasadniczej Orlen Ligi miała chwilę słabości, Izabela Bełcik do gry zachęcała pozostałe zawodniczki. Widać, że szkoleniowiec sopocianek, analizując przegrany finał Pucharu Polski, przygotował więcej rozwiązań w rozegraniu. Przeciwniczki nie miały w tym secie argumentów do pokonania świetnie dysponowanych atomówek. Do drugiej przerwy technicznej przyjezdne zdobyły tylko dziewięć punktów. Sopocianki z godnym mistrzyń wyrachowaniem wykorzystywały najmniejszy błąd przeciwniczek. Bardzo dobre przyjęcie w drugim secie, dało rozgrywającej z Sopotu dużo możliwości rozdawania piłek atakującym. To wszystko pozwoliło wygrać kolejnego seta, gromiąc pilanki do 13.

Siatkarki z Sopotu na początku kolejnej partii nie prezentowały już tak świetnej siatkówki. Straciły świeżość, siły oraz koncentrację. Na boisko za Rourke oraz Bełcik weszły Anita Kwiatkowska z Dorotą Wilk. Odmieniło to trochę grę mistrzyń Polski, ale to pilanki wciąż prowadziły, schodząc na drugą przerwę techniczną przy korzystnym dla siebie wyniku 16:14. Wykorzystując dużą ilość niewymuszonych błędów sopocianek, zawodniczki PTPS utrzymały prowadzenie do końca seta i wygrały tę partię do 20. 

W czwartym secie podopieczne trenera Grabowskiego wyjęły z rękawa swojego asa - skuteczny blok. Pilanki z kolei zaczęły popełniać proste błędy, serwując w siatkę czy atakując w antenkę. To od razu przełożyło się na wynik. Na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:4 zeszły atomówki. Kolejne akcje były powrotem do świetnej gry z drugiej partii mistrzyń Polski, które mimo popełnianych błędów wyszły na wyraźne prowadzenie i bez problemu utrzymały je do końca czwartej partii. W poniedziałek w Ergo Arenie drugi mecz ćwierćfinałowy obu zespołów. Początek o godz. 18.

Atom Trefl Sopot - PTPS Piła 3:1 Sety: 25:14, 25:13, 20:25, 25:15 Atom Trefl: Bełcik, Rourke, Coimbra, Kaczorowska, Szelukina, Łukasik, Zenik (libero) oraz Podolec, Cabrera, Kwiatkowska, Wilk, Kuziak PTPS: Naczk, Kuligowska, Kajzer, Martałek, Malasević, Lis, Paszek, Krawulska, Wysocka, Wawrzyniak, Archengielska, Borek

Atom Trefl obroni mistrzostwo Polski? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: