Atom Trefl Sopot zrealizował plan i zwyciężył po raz drugi z PTPS Piła [RELACJA + ZDJĘCIA]

Siatkarki Atomu Trefl Sopot nie dały szans przeciwniczkom z PTPS Piła w drugim meczu ćwierćfinałowym fazy play-off Orlen Ligi. W poniedziałek powtórzyły wynik z niedzielnego meczu i pokonały przeciwniczki 3:1. W rywalizacji do trzech zwycięstw sopocianki są na najlepszej drodze do awansu do kolejnej fazy play-off.
Sopocianki źle weszły w mecz, popełniając dwa katastrofalne błędy. Był to jednak chwilowy brak koncentracji. Późniejsze fragmenty pierwszego seta to niemal kopia pierwszego ćwierćfinałowego spotkania. W rywalizację udanie weszły dwie najlepsze zawodniczki z niedzieli Rachel Rourke oraz Erika Coimbra. Występ Coimbry stał pod znakiem zapytania. Sztab trenerski niepokoił ból pleców. Zawodniczka doszła jednak do pełnej sprawności i głównie dzięki niej Atom zszedł na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem do pięciu. Bolączką mistrzyń Polski wciąż było przyjęcie. Nie wpłynęło ono jednak znacząco na przebieg pierwszego seta, który sopocianki wygrały bez jakichkolwiek problemów, pozwalając pilankom zdobyć jedynie 10 punktów.

W drugim secie Atomówki już nie dominowały. Trwała wymiana punkt za punkt ze wskazaniem na drużynę gości. Sopocianki straciły wyraźnie koncentrację. Pilanki nie zamierzały mistrzyniom Polski oddać tego meczu bez walki. Trener Atomu Adam Grabowski starał się znaleźć powód słabszej gry, dokonując podwójnej zmiany zmęczonej Rourke oraz Izabeli Bełcik. W końcówce seta szkoleniowiec powrócił do wyjściowego składu. Ale te roszady nie zmieniły obrazu gry i sopocianki przegrały w drugim secie różnicą pięciu punktów.

Początek trzeciej partii to wciąż nierówna forma podopiecznych Grabowskiego. Wpływ na obraz gry miała lepsza postawa pilanek. Siatkarki Atomu nie popełniały jednak wiele błędów, ale na początku brakowało zdecydowanych ataków. Słabo funkcjonował również blok. Po pierwszej przerwie technicznej w końcu rozegrała się Rourke. Natomiast zniknęła gdzieś Coimbra, która nie zagrażała pilankom w atakach. W środku seta sopociankom zaczęli pomagać sędziowie oraz zawodniczki z Piły, popełniając wiele błędów. Pozwoliło to zejść mistrzyniom Polski na przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:9. Takiej przewagi mistrzynie Polski już nie zmarnowały i dzięki poprawnej grzej wygrały tę partię do 16.

Początek kolejnej to cztery punkty zdobyte przez Atom i dalszy pokaz sił Rourke. To właśnie Australijka oraz Coimbra zdobyły w pierwszym fragmencie seta po asie serwisowym. Na pierwszą przerwę techniczną pilanki schodziły rozgromione 1:8. Rywalki Atomu wyraźnie podłamane wysłuchiwały swojego trenera Mirosława Zawieracza. Rozmowa ze szkoleniowcem nie odmieniła obrazu seta. PTPS wyraźnie stracił ochotę do gry. Od przerwy technicznej Atomówki zdobyły aż 13 punktów przy jedynie czterech "oczkach" rywalek.

W poniedziałek w Ergo Arenie sopocianki pokazały silne ataki, techniczną grę oraz skupienie i wyrachowanie przy spornych piłkach. Ostatni set zakończył się pogromem do 9.

Najlepszą zawodniczką meczu została Rourke, która przed czwartą partią miała na swoim koncie aż 26 zdobytych punktów (ostatecznie zakończyła spotkanie z 30). Oznacza to, że statystycznie Australijka wygrała jednego seta w pojedynkę.

Sopocianki wykonały już w ćwierćfinale play-off dwie trzecie planu. Kolejny mecz odbędzie się w Pile 23 marca.



Atom Trefl Sopot - PTPS Piła 3:1
Sety: 25:10, 20:25, 25:16, 25:9
Atom Trefl: Bełcik, Rourke, Coimbra, Kaczorowska, Szelukina, Łukasik, Zenik (libero) oraz Podolec, Cabrera, Kwiatkowska, Wilk.

PTPS: Kuligowska, Martałek, Malasević, Lis, Krawulska, Wysocka (libero), Archangielska oraz Borek (Libero), Naczk, Kajzer, Paszek, Wawrzyniak.

Stan rywalizacji: 2:0 dla Atomu Trefl

Czy w meczu w Pile Atomówki wywalczą awans do półfinału? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »