Trener Atomu Trefl Sopot Adam Grabowski po porażce z Muszynianką: Przynajmniej mamy dobrą promocję kobiecej siatkówki

Szkoleniowiec Atomu Trefl Sopot Adam Grabowski po przegranej z Bankiem BPS Muszynianka Fakro 2:3 w czwartym meczu półfinału play-off Orlen Ligi nie potrafił wytłumaczyć przyczyn porażki. - W małych punktach było sto do stu. Było to bardzo wyrównane spotkanie - podkreśla Grabowski.
Atom Trefl Sopot nie awansował w Ergo Arenie do finału Orlen Ligi. Sobotnia przegrana z Muszynianką 2:3 (relacja TUTAJ) spowoduje, że obie drużyny spotkają się w piątym meczu półfinałowym w Muszynie. Spotkanie odbędzie się w najbliższą środę.

Ze znalezieniem wyjaśnień przegranej Atomu problemy miał trener Grabowski.

- W dzisiejszym meczu było dużo walki i determinacji. Gdy patrzę na statystyki, to na dobrą sprawę nie wiem, jak to wszystko komentować. Wygraliśmy blokiem dużą różnicą 19 do 9. Przegraliśmy za to atakami, ale wszystko się gdzieś w trakcie zniwelowało. W małych punktach było sto do stu. Był to bardzo równy mecz mimo wyraźnie przegranego tie-breaka - podkreśla Grabowski.

Szkoleniowiec Atomu uważa, że rozstrzygnięcia w pięciu meczach są korzystne dla promocji kobiecej siatkówki.

- Gdzieś w opiniach przed play-off można był wywnioskować, że będzie pięć meczów, no i mamy pięć. Może promocja tej dyscypliny polega na tym, że do końca gra się z zaangażowaniem. Oby tych meczów było jak najwięcej - stwierdza szkoleniowiec Atomu.