Klaudia Kaczorowska z Atomu Trefl Sopot: Miałam dzisiaj chyba trzy zawały! Czwartego bym nie wytrzymała

Przyjmująca Atomu Trefl Sopot Klaudia Kaczorowska, dzięki zwycięstwu mistrzyń Polski z Muszynianką Muszyna, stanie przed trzecią szansą walki o złoty medal Orlen Ligi. Po meczu przyznała, że cały zespół zagrał równo i że było to wyjątkowo nerwowe spotkanie.
- Dzisiaj były takie nerwy, że nie wiem, jak to wytrzymałam. Miałam chyba trzy zawały. Czwartego bym nie wytrzymała - przyznała w rozmowie z Polsat Sport Kaczorowska. - Cały zespół zagrał równo. Widać, że potrafimy grać zespołowo, a nie skupiamy się tylko na Rachel Rourke. Wiadomo, że to nasza superzawodniczka, nasza petarda. Mimo młodego wieku zrobi karierę - dodała siatkarka Atomu.

Na koniec zawodniczka przyznała, że po przegranym finale Pucharu Polski łzy były negatywne, a po środowym zwycięstwie z Bankiem BPS popłakała się ze szczęścia.

- Łzy radości mogłabym mieć częściej. A jeśli chodzi o porażkę w Pucharze Polski, to cieszę się, że ponownie spotkamy się z Tauronem MKS Dąbrową Górnicza. Będziemy mogły się zrewanżować - dodaje siatkarka.

Która z siatkarek była najlepszą w półfinałowej rywalizacji z Muszynianką? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »