Atom Trefl Sopot powróci do Trójmiasta ze złotem Orlen Ligi?

W sezonie 2012/13 zawodniczki Atomu Trefl Sopot i Tauronu Dąbrowa Górnicza zapewniły fanom żeńskiej siatkówki maksymalną dawkę sportowych emocji. Do rozstrzygnięcia, który zespół zdobędzie złoty medal Orlen Ligi, konieczne jest rozegranie meczu numer pięć. Spotkanie w sobotę o godz. 20.
W rywalizacji do trzech zwycięstw żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. W komfortowej sytuacji były dąbrowianki, które po dwóch meczach we własnej hali prowadziły już 2:0 i o triumfie w lidze zdecydować mógł już pierwszy mecz w Ergo Arenie.

Po niezwykłych emocjach w niedzielnym meczu i konieczności rozegrania tie-breaku ponownie schowano szampany do lodówek. Kolejną okazją do świętowania zawodniczki Tauronu mogły mieć dzień później w czwartym meczu finałowym play-off. W poniedziałek ponownie byliśmy świadkami niezwykłych zwrotów akcji. Atom w czwartym secie miał pięć piłek meczowych, które zostały obronione przez dąbrowianki, i o losach meczu zadecydować musiał tie-break. Siatkarki Tauronu prowadziły już 9:4, jednak podopieczne trenera Adama Grabowskiego pokazały charakter i zwyciężyły w całym meczu 3:2, wyrównując stan rywalizacji o złoty medal na 2:2.

- Tak powinna wyglądać walka o złoto. Zależy nam na mistrzostwie Polski i na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - mówi trener Grabowski. - Gdyby kogoś, kto gra w finale, interesował medal srebrny, to w tym finale by nie grał - komentuje Grabowski. - Tak samo my jedziemy tam po to, by wygrać. Nie satysfakcjonuje nas w tym momencie nic innego - dodaje.

Atom w Dąbrowie przebywa już od piątkowego poranka. W dniu meczu siatkarki planują odbyć krótki rozruch, a o godz. 20 w hali przy alei Róż zawalczą o obronę tytułu mistrzyń Polski.

W zwycięstwie sopocianek z pewnością pomóc może Rachel Rourke. Australijka przeszła do historii polskiej ligi, pobijając rekord liczby zdobytych w danym sezonie punktów. Atakująca Atomu do tej pory zdobyła 549 punktów i o 39 pobiła dotychczasowy rekord, który od sezonu 08/09 należał do Katarzyny Mroczkowskiej.

- Mój rekord nie jest niczym nadzwyczajnym - mówi Australijka. - Jesteśmy jednym organizmem, jednym zespołem. Cała nasza gra jest ważna, nie mój rekord - dodaje.

Będzie to prawdopodobnie ostatni ligowy mecz Rourke w barwach Atomu. Jak podają azerskie media, siatkarka ma od przyszłego sezonu występować w drużynie Igtisadchi Baku.

Za zwycięstwem zawodniczek z Sopotu oprócz świetnej atakującej przemawia również bardzo dobre przygotowanie fizyczne. Atomówki, mimo że w drodze do finału rozegrały 50 setów, wyglądają świeżo, nie okazują zmęczenia w kluczowych fragmentach meczów. Mistrzynie Polski omijają też kontuzje, czego nie można powiedzieć o Tauronie. Przed pierwszym meczem finałowym rękę złamała Aleksandra Liniarska, natomiast w czwartek kontuzji nabawiła się przyjmująca dąbrowianek Elżbieta Skowrońska.

Decydujący mecz finałowy play-off Orlen Ligi w sobotę o godz. 20. Transmisja na antenie Polsat Sport. Relacja na żywo na trójmiasto.sport.pl

Jak zakończy się piąty mecz rywalizacji? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »