Adam Grabowski, trener Atomu Trefl Sopot zaniepokojony burzą wokół jego osoby

Ostatnio głośno zrobiło się o odejściu Adama Grabowskiego z Atomu Trefl Sopot i objęciu posady pierwszego trenera w zespole Budowlani Łódź. - Informacje o moich przenosinach do Łodzi bardzo mi szkodą - mówi Grabowski.
Na początku poprzedniego tygodnia prezes Budowlanych Łódź Marcin Chudzik zapowiedział, że klub jest wstępnie dogadany z trenerem mistrzyń Polski. Szkoleniowiec nie zaprzeczał, że trwają rozmowy z łódzkim klubem, ale do końca maja związany jest kontraktem z Atomem.

- Wciąż jestem trenerem siatkarek z Sopotu i do końca maja mam ważny kontrakt - mówi w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Grabowski.

- W środę spotkałem się z prezesem Chudzikiem. Odbierałem od niego bilety na koncert Marka Knopflera w Atlas Arenie. Rozmawialiśmy też o mojej ewentualnej pracy w Budowlanych. Przyznaję, że jestem jednym z kandydatów. Natomiast chcę powiedzieć, że te wszystkie informacje, jakie ostatnio pojawiają się w mediach odnośnie do moich przenosin do Łodzi, bardzo mi szkodzą. Co chwila czytam w internecie pogłoski, że już jest przesądzone, iż związałem się z łódzką drużyną. Spotkałem się z prezesem klubu Szczepanem Kniterem, który zapytał, czy już ma mnie wyrzucać dyscyplinarnie z pracy. Proszę was, dziennikarzy, o większy spokój w tym temacie, bo w końcu pozbawicie mnie pensji - mówi dla lodz.sport.pl trener mistrzyń Polski.

Czy Grabowski powinien zostać w Atomie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »