Atom Trefl ograny w Policach. Drużyna Glinki silniejsza od mistrzyń Polski

Siatkarki Teuna Buijsa źle rozpoczęły rozgrywki Orlen Ligi. W Policach mistrzynie Polski musiały uznać wyższość naszpikowanego gwiazdami Chemika, który Atom pokonał 3:0 (25:16, 25:21, 27:25)
Pierwsza odsłona meczu była wyrównana. Małgorzata Glinka-Mogentale, która w polickiej hali z pewnością była najbardziej wyczekiwaną zawodniczką w tym sezonie, rozpoczęła mecz nieco stremowana, dzięki czemu po kilku jej błędach, szczególnie w odbiorze, Atomówki wyszły na lekką przewagę. Niezawodna była jednak Anna Werblińska, która nie pozwoliła koleżankom zza siatki odskoczyć na większą przewagę punktową. W efekcie policzanki znacznie poprawiły grę blokiem od połowy seta, a ich lepsza gra w obronie pozwoliła odzyskiwać piłki po zbyt delikatnych atakach zawodniczek drużyny gości. Błędy w przyjęciu, bezpośrednio oddawane piłki i słabe dogranie po stronie Atomu zdecydowanie ułatwiły Chemikowi odskoczenie na 4-5 punktów, co z kolei stworzyło mu komfortowe warunki do spokojnej gry. Festiwal udanych bloków po stronie Chemika uzupełniła koncertowa gra Katarzyny Mróz i w efekcie drużyna Mariusza Wiktorowicza wygrała wysoko 25:16.

Pierwsza odsłona najwyraźniej podrażniła sopockie siatkarki. Fenomenalna seria zagrywek Klaudii Kaczorowskiej pozwoliła sopociankom wyjść na bardzo wysokie prowadzenie aż 7:0. Wielka w tym zasługa także Julii Sheluchiny, która nie zawodziła w ataku czy bloku. Policzankom ciężko było grać bez przyjęcia, a duża przewaga wprowadziła nerwowość w szykach beniaminka, wpływając na liczbę popełnianych błędów oraz skuteczność ataku. W szeregi mistrzyń Polski wdarło się jednak za dużo chaosu - Atomówki nonszalancko zaczęły tracić punkty seriami. W efekcie Chemik zbliżył się na trzy punkty, ale Atomówki w porę się pozbierały. Ich ostoją nadal była Sheluchina. Po drugiej przerwie technicznej, na wysokim prowadzeniu 16:9, pięć punktów z rzędu powędrowało na konto Chemika, głównie za sprawą Izabeli Kowalińskiej, która zmieniła Anę Bjelicę. Dobra passa trwała dłużej, a odrobienie wyniku przy braku kończącego ataku po stronie Atomu pozostawało kwestią czasu. Chemik wyrównał na 20:20 i pozostał do końca bardziej skoncentrowany (25:21).

W trzecim secie obie drużyny znów grały od początku bardzo równo, nie pozwalając odskoczyć na większe przewagi rywalkom zza siatki. Wciąż nie do zatrzymania pozostawała Kowalińska, a doskonale uzupełniała ją niezawodna Werblińska. Atomówkom wciąż brakowało kończącego ataku, z którym nie miały zupełnie problemu gospodynie. Przy wysokim prowadzeniu 23:19 Teun Buijs zdecydował się na zmianę na zagrywce i w miejsce Zuzanny Efimienko pojawiła się Natalia Gajewska. Młoda rozgrywająca pozostała w polu zagrywki aż do wyrównania wyniku po 23. W końcówce meczu więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki z Polic, które zwyciężyły na przewagi 27:25, a w całym meczu 3:0.

Na MVP meczu wybrano Annę Werblińską.

źródło: atomtrefl.pl

Chemik Police - Atom Trefl Sopot 3:0 (25:16, 25:21, 27:25)

Chemik Police: Werblińska (15), Gajgał-Anioł (10), Glinka-Mogentale (9), Bjelica (3), Muhlsteinova (3), Mróz (8), Sawicka (L) oraz Raczyńska, Kowalińska (8), Grejman

Atom Trefl Sopot: Leys (3), Bełcik (8), Podolec (6), Sheluchina (10), Łukasik (1), Kaczorowska (7), Zenik (L) oraz Hill (7), Pietersen, Efimienko (3), Molnar, Gajewska