Udany rewanż siatkarek Atomu. Sopocianki pokonały Tauron Dąbrowa Górnicza [RELACJA + ZDJĘCIA]

Siatkarki Atomu Trefla Sopot w pierwszym w tym sezonie meczu Orlen Ligi rozegranym w Ergo Arenie pewnie pokonały Tauron Dąbrowa Górnicza 3:1. Tym samym zrewanżowały się rywalkom za porażkę w rozegranym dwa tygodnie temu spotkaniu o Superpuchar Polski.
Mecz nie stał na wysokim poziomie, widać, że oba zespoły po dużych zmianach personalnych są dopiero na początku drogi. Na boisku wiele było chaosu, przypadkowych akcji, szczególnie w wykonaniu zespołu z Dąbrowy Górniczej. Z kolei Atom, grając rzetelną siatkówkę, momentami nawet dość efektowną, miał element ekstra - świetny blok, na który siatkarki Tauronu nadziewały się raz za razem (w sumie sopocianki zdobyły w ten sposób aż 26 pkt!).

Klinicznym przykładem był set drugi (pierwszego Atom wygrał 25:19), który Tauron rozpoczął od prowadzenia 9:4. W tym momencie sopocianki wybudowały nad siatką niewidzialny mur, a najwięcej cegieł ułożyły w nim Izabela Bełcik (niezły mecz) oraz Julia Szeluchina. Raz za razem "częstowały" one czapą zawodniczki z Dąbrowy i w ciągu kilku minut Atom z dużego deficytu wyszedł na prowadzenie 14:10 (ten fragment meczu mistrzynie Polski wygrały aż 10:1!), które spokojnie dowiózł do końca.

W zespole z Sopotu słabo funkcjonował atak, ogromne problemy miała szczególnie Judith Pietersen. Holenderka zazwyczaj dostawała od Bełcik dobre piłki, ale nie potrafiła z nich skorzystać. Pod koniec drugiego seta zastąpiła ją Anna Podolec i spisywała się dużo lepiej. Jeszcze gorzej niż Pietersen prezentowała się największa gwiazda Tauronu Brazylijka Sassa (mistrzyni olimpijska z Pekinu 2008), która swój pierwszy punkt w ataku zdobyła dopiero za 13. próbą! Zresztą, nie tylko ona miała kłopoty z umieszczeniem piłki w boisku Atomu, a duża w tym zasługa fantastycznie broniącej libero mistrzyń Polski Marioli Zenik, która z charakterystycznym dla siebie spokojem podbijała najmocniejsze nawet bomby rywalek. W jednej z akcji wybroniła ona aż pięć piłek z rzędu!

W trzecim secie dąbrowianki poderwały się do walki i dość pewnie wygrały do 21. Jednak to było wszystko, na co stać było tego dnia zespół z Dąbrowy. W secie czwartym na boisku rządziły mistrzynie Polski, a bardzo dobrze grały szczególnie Amerykanka Kimberly Hill oraz Belgijka Charlotte Leys (zastąpiła w trakcie trzeciego seta Klaudię Kaczorowską). Ostatnia część meczu zakończyła się zwycięstwem Atomu 25:17.

Atom Trefl Sopot - Tauron Dąbrowa Górnicza 3:1

Sety: 25:19, 25:20, 21:25, 25:17.

Atom: Bełcik, Kaczorowska, Szeluchina, Hill, Efimienko, Pietersen, Zenik (libero) oraz Molnar, Podolec, Gajewska, Leys.

Tauron: Adams, Sassa, Kaczmar, Dziękiewicz, Zaroślińska, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Katić, Urban.

Jaki transfer Atomu wypali najbardziej? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: