Atom Trefl Sopot będzie jak Lechia w meczu z Barceloną?

- W fazie grupowej Ligi Mistrzyń zagramy z Vakifbankiem Stambuł, czyli z Barceloną żeńskiej siatkówki. Może uda nam się wypaść tak dobrze, jak uczyniła to ostatnio Lechia Gdańsk - mówi przed ruszającymi rozgrywkami Ligi Mistrzyń prezes Atomu Trefla Sopot Roman Szczepan Kniter.
W fazie grupowej LM mistrzynie Polski zagrają z belgijskim Gent Dames, rumuńskim Dinamem Bukareszt oraz absolutnym hegemonem żeńskiej siatkówki, czyli Vakifbankiem Stambuł. Turczynki w niedzielę zwyciężyły w turnieju o klubowe mistrzostwo świata i wydłużyły swoją serię zwycięstw do 52! Pozostają więc nie tylko faworytem grupy, w której znalazł się Atom Trefl, ale także całych rozgrywek, w których triumfowały w ubiegłym sezonie.

- Vakifbank to Barcelona żeńskiej siatkówki. Mecze z tym zespołem będą dla nas punktem odniesienia, jak duża różnica jest między Atomem Trefl a najlepszą siatkarską drużyną świata. Jednocześnie chcemy z Turczynkami powalczyć o zwycięstwo. Pamiętamy przecież, jak dobra gra w meczu przeciwko Barcelonie przełożyła się potem na świetny początek sezonu Lechii. Może uda nam się wypaść tak samo dobrze - przekonuje Kniter. - Nasz cel minimum to wyjście z grupy, ale chcemy również pójść dalej i nie zatrzymać się na pierwszej rundzie play-off, tylko wspiąć się szczebel wyżej - dodaje prezes sopockiego klubu.

Oprócz celów sportowych Atom Trefl ma w Lidze Mistrzyń także inne zadania do wypełnienia.

- Chcemy godnie reprezentować Trójmiasto w europejskich pucharach. Jesteśmy jedynym przedstawicielem naszego regionu w tak prestiżowych rozgrywkach, dlatego spoczywa na nas duża odpowiedzialność, by wypaść jak najlepiej i dać naszym kibicom satysfakcję. Poza tym chcemy utrzymać wysoki poziom organizacji meczów LM w Ergo Arenie. W zeszłym sezonie doceniono nas, przyznając nam tytuł najlepszego organizatora. W tej edycji nie zamierzamy spuszczać z tonu.

Czy Atom Trefl da radę wygrać z Vakifbankiem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »