Sport w Trójmieście "Okiem kibica - Atom Trefl Sopot"

Trojmiasto.sport.pl rozpoczęło serię artykułów ?Okiem kibica?. W każdy piątek nasz dziennikarz jako zwykły kibic opisze subiektywne wrażenia z meczów trójmiejskich drużyn, zwracając uwagi na niedociągnięcia, wytykając błędy oraz chwaląc ciekawe rozwiązania. Pierwszym ocenianym klubem został ATOM Trefl Sopot i ich inauguracja Orlen Ligi w Ergo Arenie.
W Polsce zauważamy olbrzymi rozwój. Zmienia się sportowa infrastruktura, pojawiają się najlepsze imprezy na świecie, wprowadzamy w pełni profesjonalne rozwiązania i działania klubów, aby kibic mógł bez przeszkód podziwiać sportowe emocje, a po meczu móc fajnie spędzić resztę dnia.

Na pierwszy ogień w naszym zestawieniu wybraliśmy mecz siatkarek Atomu. W mojej ocenie postaram się skupić na podobnych elementach, gdzie będę mógł zestawić wrażenia z różnych miejsc, stadionów. W większości wypadków skupię się na obsłudze klienta - kibica, ocenię łatwość dojazdu, dojścia na swoje miejsce. Ważne będzie prowadzenie eventu, dodatkowe atrakcje - spiker, występy cheerleaderek, DJ, muzyka. Wszędzie będę chciał zjeść, wypić i skorzystać z toalety. W ocenie uniknę nawiązania do wyników sportowych czy do samej dyscypliny, której mogę nie być fanem.

Na pierwszy ogień siatkówka

Wybrałem się 13 października na mecz siatkarek Atomu Trefla z wicemistrzem Polski Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Zawodniczki z Sopotu, które w sezonach 2011/12 oraz 2012/13 wywalczyły tytuł mistrzyń Polski, na co dzień grają w jednej z najpiękniejszych hal w Polsce, a nawet Europie - Ergo Arenie. Dojazd do obiektu jest fantastyczny, wielokrotnie sprawdzony i udoskonalony po organizacji takich imprez jak mecze Ligi Światowej, mistrzostwa Europy w siatkówce i inne. W niedalekiej odległości od hali jest przystanek SKM czy tramwajowy. Ja wybrałem dojazd samochodem. Za parking zapłaciłem 10 zł, miejsce znalazłem bez problemu, wcześniej zbyt dużych korków też nie było. Bilet na sam mecz zakupiłem dwa dni przed spotkaniem przez stronę internetową, choć w dniu meczu bez problemu można wejściówkę dostać w kasach Ergo Areny (wejście na mecz średnio kosztuje ok. 20 zł. Ceny zaczynają się od 2 zł za m.in. grupy szkolne, a kończą na miejscach VIP w cenie 40 zł). Swoje miejsce na trybunach znalazłem bez problemu, choć w razie kłopotów radą służyli stewardzi, wyjątkowo uprzejmi, co potwierdziło się podczas obserwacji. Siedząc na pierwszym poziomie w XI rzędzie, widok na boisko miałem idealny.

Co zachwyciło? Dawno niewidziany przeze mnie Informator Meczowy, w którym osoba będąca na takim meczu pierwszy raz w życiu otrzymała wszystkie potrzebne wiadomości o dyscyplinie, zespole oraz... przyśpiewkach zagrzewających mistrzynie Polski do boju. W głównej hali najbardziej widoczne były zachwycone i biegające dzieciaki z balonami z logo Atomu Trefla. Do wspólnej zabawy maluchów zachęcały dwie maskotki Treflik i nowość, czyli żeńska odmiana Treflinka. Dodatkowo każdy rodzic chcący obejrzeć zmagania siatkarek na boisku, może skorzystać z oferty miniprzedszkola, gdzie dzieci pod okiem wykwalifikowanych opiekunów spędzają czas w trakcie rozgrywek Orlen Ligi. W meczu z Tauronem sporą ciekawostką było dodatkowo "Laboratorium Grupy PGE", gdzie chętni mogli się wiele nauczyć... jednak ja nie korzystałem z tej atrakcji, choć słyszałem, że było warto.

Znowu to samo

Na parkiecie rozpoczęły się sportowe zmagania dwóch najlepszych zespołów siatkarskich w Polsce, a ja zwróciłem uwagę na oprawę meczową prowadzoną przez doświadczoną i niezwykle popularną (firma odpowiada za oprawę meczów polskiej reprezentacji w siatkówce w całym kraju, również w Ergo Arenie) firmę Kułaga i Magiera. Przy wielu zachwytach, mnie taki sposób prowadzenia imprezy sportowej zupełnie nie rusza. Zachwycony oprawą mistrzostw świata w siatkówce plażowej rozgrywanych w Starych Jabłonkach prowadzoną przez Crowd Supporters zobaczyłem, jak dużo brakuje tej firmie, która opiera się na utartych sposobach tworzenia oprawy. Uważam zatrudnienie profesjonalnej firmy do tego zadania za ruch bardzo dobry, jednak za o wiele mniejsze pieniądze można osiągnąć porównywalny efekt.

Zabawa, cheerleaderki i... całusy

Po dwóch setach, według nowych przepisów, nastąpiła najdłuższa przerwa w meczu - aż 10 min. Ten czas został wykorzystany do przeprowadzenia konkursu z udziałem kibiców z publiczności oraz występu cheerlederek z grupy Cheerleaders Flex Sopot. Dziewczyny zaprezentowały fajne pokazy, zestawiając z występami podczas imprez w innych częściach kraju, tu w Trójmieście z pewnością nie mamy powodu do wstydu, wielu ludziom się to podobało, jednak do amerykańskich filmów było trochę daleko. Ostatnie minuty przerwy wykorzystano na zaciekawienie trybun Kiss Cam`em. Zabawa polegała na tym, że na telebimie znajdował się napis kiss me i narysowane serce. Kamera pokazywała ludzi, najczęściej mężczyzna - kobieta, którzy musieli się pocałować. W pewnym momencie bohaterami Kiss Camu byli... komentatorzy, którzy pokazali sporą dawkę humoru, uczestnicząc w zabawie, czym rozbawili kibiców w Ergo Arenie.

Coś dla ciała i dla ducha

Po wszystkich atrakcjach miałem jeszcze chwilę, aby skorzystać z usług odpłatnych. Chodzi o jedzenie, picie i zakup pamiątki z tego wydarzenia. W głównej hali ustawiono mały sklepik, gdzie zaproponowano mi dobrej jakości repliki koszulek meczowych. Bez nazwiska w cenie 70 zł, ta z napisem np. "Bełcik" kosztowała już równo 100 zł. Zakupić mogłem również wiele innych gadżetów - szaliki, czapki, smyczki i inne.

Jeśli kogoś nie pobudzają emocje siatkarskie, mógł napić się kawy. Poziom sportowy mi się jednak podobał, a o mojej potrzebie spożycia kofeiny wpływ miała późna pora. Skorzystać mogłem z automatu, gdzie kawa - według ostatnich publikacji naukowych nie powinno się używać już tej nazwy do produktu tak serwowanego - kosztowała 3,5 zł, wolałem jednak skorzystać z usług pubu znajdującego się w obiekcie przy jednym z wyjść z płyty boiska, gdzie za kawę ze świeżo mielonych ziaren zapłaciłem 7 zł. Jeśli ktoś zgłodniał, skorzystać mógł z szerokiej oferty przekąsek, a także ciepłych dań. Z pewnością zabrakło mi otwartych kiosków gastronomicznych, gdzie zostałbym szybko obsłużony posiłkami typu fast food. Prawdopodobnie na brak takich stoisk wpływ ma nie największa frekwencja utrzymująca się na poziomie 2-3 tysięcy.

Emocje i pasja niezależnie od wieku

Miałem unikać odniesień do sportu, jednak rząd niżej siedziała starsza para. Gorsze zagrania zawodniczek Atomu lub dłuższe akcje zakończone sukcesem przeciwniczek wyzwalały w seniorce i jej partnerze niezwykłe emocje, jakie widziałem głównie podczas meczów piłki nożnej wśród... najbardziej zagorzałych fanów. Pokazało mi to, jak wielowiekowym miejscem do spędzenia przyjemnego wieczoru jest Ergo Arena podczas meczu sopockich siatkarek, jak za niewielkie pieniądze można przeżyć przypływ sporej dawki adrenaliny. Do tej pory myślałem, że zagorzałość w takim wieku jest naturalna na Zachodzie, w Niemczech, gdzie bycie emerytem dopiero otwiera możliwości, a ludzie zaczynają korzystać z wielu atrakcji. Cieszę się, że w Polsce, Trójmieście zaczyna się ten trend rozwijać!

Wyjątkowo ciężko pisało mi się ocenę z meczu Atomu. Po zakończeniu spotkania byłem zachwycony bardzo dobrą organizacją na wyjątkowo wysokim poziomie, wieloma atrakcjami, dodam również, że organizator nie pozwolił się kibicowi na trybunach nudzić. Świetna infrastruktura, miła obsługa i korzystny wynik sportowy (Atom zwyciężył 3:1) został jednak zmącony przez problem z szybkim wyjazdem. Zawiodła tu jednak policja, na co wpływu organizator meczu już nie miał. Wydostanie się z parkingu nie stwarzało dużych problemów. Chwilka w kolejce samochodów do ronda ulic Zielonej, Gospody i Łokietka był do przewidzenia. Zaskoczyło mnie jednak kierowanie ruchem na "skrzyżowaniu z ruchem okrężnym", gdzie głównym założeniem właśnie ronda jest płynne rozładowywanie zatorów. Gorsze spotkało mnie jednak po chwili, gdy zatrzymałem się w sporym korku na drodze Zielonej. Spiętrzenie na światłach na skrzyżowaniu z aleją Grunwaldzką (gdzie ruch z kierunku Ergo Areny nie jest uprzywilejowany) zablokowało nie tylko dwupasmówkę, ale i samo rondo. Wystarczyło, aby policjanci na czas wyjazdu niewielu aut z parkingu prowadzili ruch właśnie na tym skrzyżowaniu, a wielu niepotrzebnych zdarzeń - jak trąbienie, jazda na zderzak i wjeżdżanie na krawężniki - by się uniknęło.

Nie zapominajmy, że wydarzenie, w którym uczestniczy kibic, rozpoczyna się już od jego wyjścia z domu i trwa do bezpiecznego powrotu! Należy pamiętać, że event sportowy jest tylko jednym z elementów odpowiadających za postrzeganie takiego wydarzenia.

Opisz swoje wrażenia z trójmiejskich aren sportowych. Czekamy na Twoje oceny na naszym Twitterze!@3miasto_sportpl !

Podyskutuj również z autorem tekstu na Twitterze!@ka_suchecki !

Jakie są Twoje wrażenia z meczów Atomu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: