Atom Trefl pokonał niepokonane. Mistrzynie Polski zwyciężyły z Aluprofem

Aluprof Bielsko-Biała nie jest już niepokonanym zespołem w Orlen Lidze. W Ergo Arenie musiał uznać wyższość mistrzyń Polski, które nie oddały bielszczonkom nawet seta.
W Ergo Arenie mistrzynie Polski podejmowały niepokonany w Orlen Lidze zespół z Bielska. Początek spotkania to zdecydowana dominacja sopocianek, które na obie przerwy techniczne schodziły z większą liczbą punktów od przeciwniczek. Tuż po drugiej przerwie przypomniały o sobie zawodniczki Aluprofu, które kilkukrotnie wychodziły na prowadzenie. Obudziło to podopieczne Teuna Buijsa, punkty świetną zagrywką zdobywać zaczęła Justyna Łukasik, formę z meczu Ligi Mistrzyń w pierwszej partii pokazała Anna Podolec, jednak siatkarki z Bielska wyczuły szansę i z Atomem rywalizowały punkt za punkt. Od stanu po 19 swoją dominację ponownie pokazały atomówki, skutecznie zdobywając sześć punktów przy jednym przeciwniczek.

W drugim secie w pierwszym składzie pojawiła się Kimberly Hill, która zastąpiła Klaudię Kaczorowską. Amerykanka dobrze weszła w spotkanie, kilkukrotnie blokując jedną z gwiazd Aluprofu Czeszkę Helenę Horkę. Dodatkowo niepokoiła przeciwniczki na zagrywce, posyłając m.in. asa serwisowego. Pierwsza przerwa techniczna to trzypunktowa przewaga siatkarek z Sopotu. Po czasie gospodynie nie przestały jej powiększać. Zdecydowana postawa w bloku i ataki Belgijki Charlotte Leys nie pozwalały bielszczankom rozwinąć skrzydeł. Przy wyniku 10:6 o czas poprosił szkoleniowiec przyjezdnych Mirosław Zawieracz. Przerwa okazała się bardzo dobrym rozwiązaniem trenera Aluprofu, bo przeciwniczki Atomu zdobyły serią cztery punkty, doprowadzając do remisu po 10. W tym momencie trener Buijs ściągnął z parkietu Zuzannę Efimienko, a do boju posłał Łukasik, licząc na podobny wpływ na wynik jak w secie pierwszym. Zmiana dała także drużynie chwilę na złapanie oddechu.

Okazało się, że był to przełomowy moment drugiej partii. Młoda środkowa Atomu nie zdobyła po wejściu punktu, ale rolę liderki przejęła Leys, zdobywając punkty atakiem z prawego skrzydła oraz bezpośrednio z zagrywki. Dodatkowe punkty dołożyła Podolec dwoma skutecznymi blokami ze środka. Na drugiej przerwie technicznej Atom prowadził 16:11, a prowadzenia nie oddał już do końca, wygrywając w drugiej partii do 20. Set mógł zakończyć się znacznie wcześniej, jednak gorszy fragment miała kapitan i rozgrywająca Atomu Trefla Izabela Bełcik, która nie najlepiej wystawiała piłki do ataku m.in. Łukasik.

20-letnia środkowa Atomu po bardzo dobrym występie w secie drugim na trzecią partię wyszła w pierwszej szóstce. Początek seta pokazał jednak, że poza boiskiem mentalnie pozostała natomiast reszta zawodniczek, pozwalając przyjezdnym zejść na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:5. Holenderski szkoleniowiec w rozmowie twarzą w twarz wyraźnie wstrząsnął zespołem, bo zespół zaczął stopniowo odrabiać straty. Zdecydowanie gorzej niż w meczach Ligi Mistrzyń zaczęła prezentować się Podolec, która gdy już miała piłkę w górze, nie potrafiła zakończyć jej skutecznym atakiem. Trzeba jednak przyznać, że atakująca pomagała zespołowi w bloku, tworząc z Łukasik i Hill bardzo często prawdziwy mur nie do przejścia. "Dopaść" bielszczanki udało się Atomowi przy remisie po 10. W tym momencie zmieniła się drużyna dominująca na boisku. To gospodynie zaczęły rozdawać karty, punkt po punkcie powiększając przewagę, doprowadzając do drugiej przerwy technicznej przy prowadzeniu 16:12. Trener Buijs dokonał w tym momencie zmiany i na boisku za Podolec pojawiła się Judith Pietersen.

Holenderka nie zachwyciła, jak i cały zespół, który w ważnym momencie zaczął trwonić przewagę. W sumie trzech zmian dokonał trener Zawieracz (m.in. na boisku pojawiła się była zawodniczka Atomu Trefla, która z sopociankami dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Polski, Dorota Wilk). Przy wyniku 21:20 dla gospodyń o czas poprosił Buijs. Błąd Bełcik pozwolił Aluprofowi dorpowadzić do remisu, jednak chwilę później przypomniał o sobie blok Atomu i świetna postawa Szluchiny i kapitan sopocianek. Atom miał w tym momencie dwie piłki meczowe, które zmarnował, a o ostatecznym rezultacie w trzecim secie decydowała gra na przewagi.

Po sporej dawce emocji i punkcie Leys Atom zakończył serię zwycięstw Aluprofu w Orlen Lidze. Ostatni atak Belgijki potwierdził jej dobrą postawę w całym meczu.

Kolejne spotkanie Atomu Trefla w Ergo Arenie już we wtorek 29 października o godz. 20.30. Podopieczne trenera Buijsa rozegrają w tego dnia drugie spotkanie w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzyń z belgijskim Gent Dames.

Atom Trefl Sopot - BKS Aluprof Bielsko- Biała 3:0

Sety: 25:20, 25:19, 28:26

MVP: Charlotte Leys

Atom: Leys, Bełcik, Podolec, Szeluchina, Efimienko, Kaczorowska, Zenik (libero) oraz Łukasik, Hill, Pietersen

Aluprof: Nikić, Horka, Szymańska, Stróżik, Lis, Beier, Wojtowicz (libero) oraz Wilk, Trojan, Łyszkiewicz

Co sądzisz o wyniku Atomu Trefla Sopot? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: