Trener Atomu po meczu z Gent: Nasze przeciwniczki nie ułatwiały nam gry

Po wygranej 3:0 z belgijskim Gent Dames mistrzynie Polski są już tylko o krok od awansu do fazy play-off Ligi Mistrzyń. W ostatnim meczu fazy grupowej z Dinamem Bukareszt atomówki muszą wygrać seta.
Mimo, że sopocianki wygrały w trzech setach, to zagrały bardzo słaby mecz. Najsłabszy zespół tegorocznej Ligi Mistrzyń w dotychczasowych spotkaniach nie ugrał nawet seta. Co więcej, rzadko kiedy Belgijki przekroczyły w nich granicę 20 punktów. Atomówkom Gent Dames niespodziewanie narzuciło jednak wysokie wymagania. Tylko druga partia była bez historii.

- Zapowiadano nas jako faworyta tego spotkania i faktycznie musieliśmy ten mecz wygrać. Bez wątpienia jednak nasze przeciwniczki nie ułatwiały nam gry - wprost przeciwnie. Wywarły na nas presję dobrą zagrywką i prezentując momentami bardzo sprytną i mądrą siatkówkę. Jestem zadowolony z wyniku. Szczególnie zaś, że nie straciliśmy w tym spotkaniu nawet seta - podsumował występ swoich podopiecznych, Buijs.

Holender nawet w momentach przestoju nie zdecydował się na żadną zmianę. W efekcie mistrzynie Polski cały mecz grały jednym składem. Tym razem podstawową atakującą Atomu była Anna Podolec, która rozegrała koncertowe zawody przeciwko Chemikowi Police. Poczynania koleżanek z kwadratu dla rezerwowych oglądała m.in. Judith Pietersen.

- Rywalizacja na tej pozycji z Anią jest trudna, ale jesteśmy w takim momencie sezonu, kiedy każda dziewczyna w naszym składzie jest naprawdę potrzebna zespołowi - podkreśliła Pietersen.

Tabela gr. D







1. VakifBank51515:1
2. Atom Trefl5910:7
3. Dinamo567:9
4. Gent Dames500:15
Do rozegrania: Atom - Dinamo, Vakifbank - Gent Dames (17 grudnia). Awans dwa najlepsze zespoły, przy równej liczbie punktów decyduje lepszy stosunek setów.

Więcej o: