Sport.pl

Marcin Lijewski na meczu siatkówki: Świetny event i sporo emocji

Jedyny klub w Trójmieście, który od kilku lat pochwalić się może kolejnymi występami na arenie międzynarodowej, przyciąga wiele znanych osób na swoje mecze. We wtorek na meczu Atomu Trefla Sopot z Dinamem Bukareszt na trybunach zasiadł m.in. wielokrotny reprezentant Polski w piłce ręcznej Marcin Lijewski, który nie szczędził pochwał pod adresem siatkarek z Trójmiasta
Mistrzynie Polski we wtorek 17 grudnia rozegrały ostatni mecz w roku 2013. Zawodniczki sprawiły sobie i kibicom radosny prezent świąteczny, pokonując Rumunki z Dinama 3:1, awansując tym samym do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzyń. Mecz z wysokości trybun oglądał świetny szczypiornista występujący aktualnie w Orlenie Wiśle Płock Marcin Lijewski. Skąd u wielokrotnego reprezentanta Polski zainteresowanie siatkówką?

- Moja córeczka Natalia gra w siatkówkę w drużynie Gedanii i ma możliwość przychodzić na każdy mecz ligowy i pucharowy Atomu i podawać piłki zawodniczkom pierwszego zespołu lub obsługiwać mecze w trakcie spotkań. We wtorek miałem akurat okazję przyjść i wspierać córkę oraz szansę dopingować mistrzynie Polski w meczu z Dinamem Romprest - zdradza w rozmowie z trojmiasto.sport.pl Lijewski. - Nie mam zbyt wielu takich okazji, głównie dlatego, że często terminy moich meczów nachodzą na te rozgrywane przez Atom i wtedy fizycznie nie mogę być w Trójmieście.

Zawodnik zapowiada jednak, że z upływem czasu coraz częściej spotykać będzie go można na meczach Atomu.

- Jak tylko będę miał okazję, to z chęcią częściej będę odwiedzał Ergo Arenę i podziwiał siatkarskie zmagania. Bardzo mi się podobało. Choć spotkanie nie przyciągnęło tylu kibiców, co mecze naszej reprezentacji [we wtorek na trybunach zasiadło 1900 osób, natomiast gdy w 2012 roku podczas meczu piłkarzy ręcznych Polski i Niemiec Ergo Arenę wypełnił tłum 11 tysięcy widzów - red.], to i tak atmosfera była wyjątkowo gorąca. Być może widzów nie było tak dużo z powodu napięcia przedświątecznego [śmiech], ale wiem, że hala jeszcze w tym sezonie wypełni się po brzegi - przyznaje Lijewski.

Jak uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, wicemistrz świata z 2007 i brązowy medalista mistrzostw świata 2009 odbiera takie mecze z wysokości trybun?

- Na meczach Atomu można się naprawdę dobrze bawić. Są spore emocje sportowe, kibice widać, że mają świetny kontakt z zawodniczkami, a i sam event jest bardzo dobrze organizowany. Chciałbym, aby w naszym kraju jeszcze bardziej zwiększyła się świadomość wychodzenia na wydarzenia sportowe i wierzę, że już niedługo wszystkie hale w Polsce będą pękały w szwach, bo poziom sportowy jak m.in. na Atomie jest już bardzo wysoki - dodaje Lijewski.

Czy mecze siatkówki to dobra promocja siatkówki? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: