Prezes Atomu po losowaniu: Nie ma tu zadań niemożliwych

Mistrzynie Polski z Atomu Trefla Sopot ponownie nie miały szczęścia w losowaniu przeciwnika w pierwszej fazie play-off Ligi Mistrzyń. W obecnym sezonie trafiły na Eczacibasi VitrA Stambuł, czyli 23-krotnego mistrza Turcji. - Dla kibiców to na pewno będzie kolejna gratka, bo przyjadą do nas zawodniczki światowego formatu - podkreśla prezes klubu, Roman Szczepan Kniter. 
Siatkarki z Sopotu w kolejnej fazie Ligi Mistrzyń czeka bardzo trudny rywal. Atom, który trzeci raz z rzędu przechodzi fazę grupową, znów nie ma szczęścia w losowaniu par play-off. W dwóch poprzednich latach losowały kolejno Rabitę Baku i VakifBank Stambuł. W tym sezonie los padł na aktualne wicemistrzynie Turcji Eczacibasi. Turczynki w fazie grupowej Ligi Mistrzyń nie dały swoim rywalkom najmniejszych szans, wygrywając, podobnie jak VakifBank Stambuł w grupie sopocianek, wszystkie sześć meczów, tracąc raptem jednego seta. Warto także zauważyć, że siatkarki Eczacibasi miały wyjątkowo wymagającą grupę, w której występowały RC Cannses, Agel Prostejov oraz niemiecki Schweriner S.C.

- To bardzo silny i utytułowany rywal, ale jak zawsze nie składamy broni. W sporcie wszystko jest możliwe, dlatego wyjdziemy na boisko, aby wygrać - komentuje wynik losowania Izabela Bełcik, kapitan Atomu Trefla. - To będzie dla nas kolejny daleki wyjazd, ale tak naprawdę praktycznie wszystkie zespoły poza Piacenzą, na które mogłyśmy trafić, wiązały się z dalekimi wyjazdami. Przeciwnika już znamy, a teraz musimy zacząć się zastanawiać, jak do niego podejść, aby awansować do dalszej fazy - dodaje.

Z odpowiednim respektem, ale także wiarą w zawodniczki Atomu podchodzi prezes sopockiego klubu Roman Szczepan Kniter. 

- To bardzo utytułowana drużyna, która ponad 20 razy, w tym ostatni raz dwa lata temu, zdobywała mistrzostwo Turcji, a tamta liga, jak wiemy, jest bardzo mocna. Teraz w swojej grupie zdobyli komplet punktów, oddali zaledwie jednego seta. Przed naszym zespołem więc ciężkie zadanie, ale wierzymy, że nie ma tu zadań niemożliwych i dziewczyny na pewno w tym dwumeczu spróbują powalczyć o jak najlepszy wynik. Dla kibiców to na pewno będzie kolejna gratka, bo przyjadą do nas zawodniczki światowego formatu - podkreśla Kniter.