Holenderski trener mistrzyń Polski: Bródka jest niesamowity

Nie milkną echa spektakularnego sukcesu polskiego panczenisty Zbigniewa Bródki, który na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi zdobył złoty medal w biegu na 1500 m. Holenderski trener siatkarek Atomu Trefla Sopot Teun Buijs wyczyn Polaka uznał za wręcz niemożliwy.
Buijs, jak każdy Holender, z wielką chęcią rozmawia o łyżwiarstwie szybkim. Siłą rzeczy doskonale kojarzy Bródkę, który w Soczi utarł nosa Holendrom, liczącym, że podczas igrzysk zdobędą komplet złotych medali.

- To, co zrobił wasz łyżwiarz, było niesamowite. Różnica trzech tysięcznych sekundy jest niespotykana nawet jak na łyżwiarstwo szybkie - mówi szkoleniowiec w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Przecież to są tylko cztery centymetry, które decydowały o złocie. Wasz zawodnik dokonał rzeczy wręcz niemożliwej. Wykonał świetną robotę, co pokazuje, że jest wielkim sportowcem. Dodatkowo dobrze o Bródce świadczy fakt, że jest jedynym łyżwiarzem spoza Holandii, który zdobył złoto. Wielkie gratulacje!

Buijs, który w Holandii bywa ostatnio rzadko, z uwagą śledzi zmagania reprezentantów swojego kraju w panczenach. Skąd aż taka dominacja zawodników "Oranje" w tej dyscyplinie?

- U nas łyżwiarstwo jest niemal sportem narodowym. Większość Holendrów potrafi jeździć na łyżwach. Pomocne są liczne kanały przecinające nasz kraj [śmiech]. Jednak co ważne, mamy cztery, pięć profesjonalnych i bogatych klubów z bardzo dobrym zapleczem i świetnym sztabem. Dodatkowo rywalizacja w tych zespołach jest olbrzymia, co przenosi się potem na wynik na arenie międzynarodowej. To jest właśnie to, czego brakuje innym krajom, aby móc zdobywać więcej złotych medali. Wewnętrzna rywalizacja jest zawsze potrzebna, w każdym sporcie. Świetnie pokazuje to siatkówka. W Orlen Lidze jest wiele dobrych zespołów i sukces Polski w Europie jest tylko kwestią czasu - zapewnia Buijs.

Korzystając z przerwy we wspomnianej Orlen Lidze, Holender wraz ze swoimi podopiecznymi wyjechał na kilkudniowy obóz do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie. Sztab szkoleniowy liczy, że dodatkowe zgrupowanie pomoże zregenerować siły zawodniczek, po ciężkiej fazie zasadniczej. Zespół polepszyć chce również atmosferę wewnątrz drużyny. Zawodniczki podczas poniedziałkowej kolacji dopingowały polskich skoczków, którzy walczyli o medal w Soczi.

- Na obozie przygotowawczym w Cetniewie podczas czasu wolnego moje siatkarki zaproponowały byśmy obejrzeli konkurs skoków drużynowych podczas igrzysk olimpijskich. Z dziewczętami w restauracji zjedliśmy kolację i przy okazji podziwialiśmy zawody z udziałem reprezentacji Polski. Dodatkowo ważne było, że wasza reprezentacja była jednym z faworytów i to było dobre dla umocnienia dobrej atmosfery w zespole, wokół jednego celu, jakim było dopingowanie skoczków - zdradza Buijs. - Wszyscy wspieraliśmy Polaków, bo niestety Holendrzy nie mają swojej reprezentacji w tym sporcie [śmiech]. Lubię jednak oglądać wszystkie sporty i śledzenie skoków było ciekawym doświadczeniem - dodaje szkoleniowiec Atomu Trefl.

Czy Atom Trefl zdobędzie kolejne mistrzostwo Polski? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »