Sport.pl

Teun Buijs: Jesteśmy gotowi do obrony tytułu

Siatkarki Atomu Trefla Sopot skorzystały z kilku dni przerwy w Orlen Lidze i w Cetniewie przygotowują się do meczów fazy play-off. O tym, nad czym pracują mistrzynie Polski, rozmawialiśmy z trenerem mistrzyń Polski Teunem Buijsem.
Kacper Suchecki: Skąd akurat pomysł na wyjazd na zgrupowanie po fazie zasadniczej? Czym różni się ono od normalnych przygotowań?

Teun Buijs: Na co dzień pracujemy w Trójmieście - w Gdańsku, Ergo Arenie lub w Sopocie. Tak trenujemy standardowo. Siatkarki muszą przemieszczać się z domu na siłownie, potem do hali i znów do domu, aby odpocząć. Takie czynności powtarzamy za każdym razem. W takim przypadku nieraz brakuje czasu, aby wspólnie usiąść i porozmawiać o procesach zachodzących w drużynie. Na obozie mamy więcej możliwości do spotkań.

Co dzieje się wtedy na takich spotkaniach?

- W takiej sytuacji, gdzie mamy większy komfort czasowy, możemy spokojniej porozmawiać o taktyce, o rzeczach, które dzieją się w zespole, o planach na kolejne mecze. Jest większa szansa na wytłumaczenie wielu elementów gry, pracy na materiałach wideo. Dodatkowo pracujemy w innym otoczeniu. Nie jest to Ergo Arena, ale musimy też sprawdzać się w innej rzeczywistości, w innych realiach. W Cetniewie mamy także świetną pogodę i to wszystko pomaga nam w pracy nad sukcesem w Orlen Lidze.

Końcówka fazy zasadniczej nie była najłatwiejsza. Widać było mocne wyeksploatowanie zespołu. Czy Atom Trefl zdoła się zregenerować i powalczyć o obronę mistrzowskiego tytułu?

- Mieliśmy bardzo dobrą pierwszą część sezonu, ale rozgrywaliśmy wiele spotkań i czasami brakowało po prostu sił, jednak zawodniczki są profesjonalistkami i nie pierwszy raz spotykały się z taką sytuacją. W fazie zasadniczej zajęliśmy drugie miejsce, rozegraliśmy także udane spotkania w Lidze Mistrzyń, dlatego wiemy, jako zespół, że jesteśmy w stanie grać siatkówkę na wysokim poziomie. Zbliżają się najważniejsze rozstrzygnięcia w meczach finałowych. W fazie play-off tak naprawdę każdy mecz będzie małym finałem. Jesteśmy gotowi, aby podjąć wyzwanie walki o obronę mistrzowskiego tytułu.

Są w zespole jakieś urazy?

Nie, na szczęście brakuje w drużynie kontuzji. W grudniu i styczniu mieliśmy ciężki czas. Dziewczyny mogły być zmęczone, ale poradziliśmy sobie z tą sytuacją, wygrywaliśmy mecze, staraliśmy się organizować jak najwięcej wolnego czasu bez treningów, aby odzyskać utraconą energię. Teraz wyniki wydolnościowe zawodniczek wyglądają dobrze i coraz mocniej skupiamy się na meczach pucharowych i play-offach.

Czy podczas takiego kilkudniowego zgrupowania łatwiej można popracować nad zgraniem zespołu? Nad tzw. team spirit?

- Oczywiście. Spędzamy ze sobą kilka dni, razem jemy posiłki, trenujemy i odpoczywamy. Widać już, że dziewczyny zaczęły ze sobą więcej rozmawiać. Pamiętajmy, że każdy człowiek jest inny, nie wszyscy się uwielbiają, kobiety czasami mają również gorsze momenty. Dlatego warto pracować nad zgraniem i atmosferą w zespole. To może tylko pomóc siatkarkom być lepszymi zawodniczkami. Oczywiście, najważniejsze są umiejętności, ale bez tego "team spirit", o którym pan wspomniał, nie da się zrobić zespołu i powalczyć o sukces.

Czemu polskie zespoły nie mogą odnieść sukcesu w Lidze Mistrzyń?

- Orlen Liga z sezonu na sezon wygląda o wiele lepiej. Coraz więcej zespołów pokazuje fajną siatkówkę. Mamy większą rywalizację, a to tylko pomaga w podnoszeniu poziomu. Myślę, że to tylko kwestia czasu i już wkrótce polskie kluby stanowić będą o sile w europejskich pucharach. Teraz czasami brakuje umiejętności, ale często też po prostu szczęścia.

Jaki jest plan na najbliższe dni Atomu Trefla?

W środę trenować będziemy jeszcze w Cetniewie, w czwartek zawodniczki otrzymają dzień wolny. W piątek wracamy do treningów, które odbędą się rano i wieczorem.

Czy Atom Trefl poradzi sobie w play-offach? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: