Sport.pl

Czy zespół z Sopotu będzie jak dobra marka włoskiego wina? Czas na atomowe, polskie zderzenie

W nowych strojach, z kilkoma reprezentantkami Polski i z ambitnymi celami sięgającymi finałów Orlen Ligi i Pucharu Polski, a także dobremu występowi w Pucharze CEV przystępują do rozgrywek siatkarki Atomu Trefla Sopot. Mówiąc o sile sopocianek, prezydent Sopotu Jacek Karnowski określa zespół jako ?atomowe, polskie zderzenie? i ma nadzieję, że Atomówki będą grały tak jak smakuje dobre, włoskie wino.
Atom sezon rozpoczyna w niedzielę 5 października (godz. 14.45) wyjazdowym meczem z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W tym meczu zabraknie Charlotte Leys oraz Jany Matiasovski, które grają na mistrzostwach świata. One w klubie mają pojawić się 12 października. Jednak nawet bez nich już teraz zespół z Sopotu na papierze wygląda na bardzo silny.

Przypomnijmy, że drużynę wzmocniły Maja Tokarska, atakująca Katarzyna Zaroślińska, libero Agata Durajczyk, rozgrywająca Anna Kaczma, środkowa Brittnee Cooper, libero Milena Rosner, 18-letnia przyjmująca Magdalena Damaske oraz dwie przyjmujące z zagranicy - Amerykanka Deja McClendon i urodzona na Słowacji reprezentantka Azerbejdżanu Matiasovska.

- To wielka duma dla miasta. W Sopocie mamy do czynienia z atomowym, polskim zderzeniem. Cieszę się przede wszystkim z pewnej stałości drużyny. Kibice w naszym mieście przyzwyczaili się do dobrych wyników i dobrych siatkarek. Atom Trefl z marketingowego punktu widzenia jest bardzo ważnym elementem miasta. Myślę, że dzięki mocnemu wsparciu sponsorów uda nam się poukładać atomowe puzzle z dobrym skutkiem. Trener Lorenzo Micelli pochodzi z pięknego regionu słynącego z bardzo dobrego wina. Mam nadzieję, że przeleje w nasz zespół tę radość słońca, dzięki czemu Atom grać będzie jak dobra marka wina - mówi prezydent Karnowski.

Końcówka piramidy dla rozwoju siatkarek

Warty podkreślenia jest fakt, że cztery zawodniczki Atomu to reprezentantki Polski, co więcej, aż sześć wywodzi się z Pomorza.

- Nie ma w Polsce drugiego takiego klubu. Grupa Trefl jest dumna z pracy szkoleniowej w Atomie Treflu. Od lat jesteśmy w czołówce. Z Atomem współpracujemy wiele lat i bardzo sobie chwalimy tę współpracę - podkreśla Kazimierz Wierzbicki, właściciel zespołu.

- PGE Atom Trefl od czterech lat gra w ekstraklasie. Nowy sezon będzie piątym na tym szczeblu rozgrywek, więc to dla nas pierwsza większa rocznica. Powoli warto myśleć o tym, jaka rysuje się przed nami perspektywa na najbliższe pięć lat. Z jednej strony jest to pytanie do właścicieli, a z drugiej do głównych sponsorów - mówi prezes klubu Roman Szczepan Kniter, który ma nadzieję, że zespół dostarczy kibicom wielu emocji, ale przede wszystkim będzie kuźnią talentów i miejscem pracy wielu zawodniczek z Pomorza.

- Dla mnie najważniejsze jest zapewnienie klubowi zrównoważonego rozwoju na dobrych fundamentach. Żebyśmy mogli skupić się na tym, by być dla Wybrzeża swego rodzaju końcówką piramidy, jeżeli chodzi o rozwój siatkarek z regionu. Chcemy, aby nasz klub traktowany był przez te siatkarki jako ikona tego, co można z nami osiągnąć. Cele sportowe łatwo sobie stawiać, ale trudno je osiągać. Taka budowa drużyny pozwala nam być bliżej ich - dodaje Kniter.

Potencjał siłą Atomu

Podczas okresu przygotowawczego sopocianki rozegrały dziesięć sparingów, z których wygrały dziewięć. Kapitan zespołu Izabela Bełcik przestrzega jednak przed zbytnim hurraoptymizmem.

- Gdyby pierwsze sparingi zobrazowały nasz najwyższy poziom, wówczas moglibyśmy zacząć się martwić. Osiągałyśmy co prawda dobre wyniki, ale musimy podnosić przede wszystkim jakość zgrania. Potknęłyśmy się jedynie na Chemiku, i to po walce. Warto nadmienić, że brakowało nam reprezentantek grających na mistrzostwach świata oraz dwóch kontuzjowanych dziewczyn. Mam nadzieję, że w pełnym zestawieniu będziemy grały dużo, dużo lepiej - podkreśla Bełcik.

A szkoleniowiec Atomu już nie może doczekać się inauguracji sezonu i tego, jak zaprezentuje się na boisku jego zespół.

- Wiem, że miasto, sponsorzy są dumni z pracy, jaką wykonujemy. Nie czuję dużej presji, tylko wsparcie. Za nami dwa turnieje, w których chcieliśmy sprawdzić, jak zafunkcjonuje nasz system. To był też sprawdzian, jak wygląda mentalnie drużyna. W Szamotułach nie graliśmy jeszcze na naszym najwyższym poziomie, ale wszystkie zespoły tam grające były w takiej samej sytuacji. Chciałem zobaczyć podstawy walki i dyspozycje poszczególnych zawodniczek. Na treningach dziewczyny ciężko pracują i dają podstawy na dobre wyniki. Dziewczyny są bardzo pracowite, otwarte na rozmowy ze mną - mówi z optymizmem w głosie Micelli.

Nowe stroje

Nowy wzór koszulek stanowi swoistą nowość, ale taką, która na zielono-niebieskiej fali przeplata się przez historię gier w poszczególnych sezonach i czterech medali w kolekcji klubu.

DO SOPOTU PRZYJADĄ NAJPIĘKNIEJSZE CHEERLEADERKI PLAŻOWE NA ŚWIECIE [ZDJĘCIA]


Więcej o:
Komentarze (1)
Czy zespół z Sopotu będzie jak dobra marka włoskiego wina? Czas na atomowe, polskie zderzenie
Zaloguj się
  • rm16073

    Oceniono 1 raz 1

    Atom na sezon 2014/2015 zapowiada się jako mocny zespół. Zmiany w składzie w 90% pozytywne może z jednym wyjątkiem, należało przedłużyć umowę z K.Hill, która obecnie należy do podstawowych reprezentantek USA... Niestety T.Buijs nie dał jej szans na pokazanie swych atutów, ponieważ na "dzień" dobry sprowadził ją w ub roku do roli rezerwowej, na dodatek stłamsił ją podobnie jak inne zawodniczki Atomu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX