PGE Atom Trefl wygrał z Pałacem Bydgoszcz, choć rywal postraszył w pierwszym secie

Siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot pokonały Pałac Bydgoszcz 3:1 i umocniły się na pozycji wicelidera Orlen Ligi. Mecz nie stał na wysokim poziomie, a obie drużyny popełniły sporo prostych błędów. Mimo wszystko słowa pochwały należą się przyjezdnym, którzy skazywani byli na sromotną porażkę, a walczyli bardzo dzielnie z wyżej notowanym rywalem.

Polub nas na Facebooku

Faworyt tego meczu był jeden i nie były to bydgoszczanki. Kibice zgromadzeni w hali 100-lecia Sopotu oczekiwali gładkiego zwycięstwa w trzech setach i utrzymania pozycji wicelidera. Przeciwnik okupuje bowiem dolne rejony tabeli i - przynajmniej na papierze - nie miał większych szans.

Mimo tego w pierwszym secie ekipa z Bydgoszczy była zdecydowanie lepsza. Dobrze funkcjonował serwis, a poza tym rywalki wykorzystywały każdy, nawet najmniejszy błąd "Atomówek", a tych niestety było bardzo dużo. Na pierwszej przerwie technicznej Pałac prowadził różnicą czterech punktów. Kibice przecierali oczy ze zdumienia, bo w kolejnych minutach przewaga rosła. Wprawdzie pod koniec partii udało się odrobić kilka punktów, lecz w końcowym rozrachunku to bydgoszczanki mogły cieszyć się z wygranej 25:19.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. PGE Atom Trefl był wyraźnie podrażniony i momentalnie odskoczył na kilka punktów, zdecydowanie poprawiając przy tym grę w defensywie. Na pierwszej przerwie technicznej "Atomówki" prowadziły 8:3 i wydawało się, że wszystko wraca na właściwe tory. Pierwszoplanową postacią w tej fazie meczu była Ivana Djerisilo. Później oglądaliśmy typową wymianę ciosów, ale generalnie sopocianki kontrolowały przebieg seta do jego końca. A wszystko zakończyła skutecznym atakiem Katarzyna Zaroślińska.

Kolejny set był niemal identyczny. "Atomówki" szybko uzyskały dość znaczną przewagą, by... po przerwie technicznej momentalnie ją roztrwonić. Z pięciu punktów przewagi zrobił się remis 9:9 i wzorem drugiej kwarty zaczęła się walka punkt za punkt. Od stanu 13:13 trzy punkty z rzędu zdobyły jednak sopocianki, by w kolejnych minutach utrzymać, a nawet powiększyć przewagę. W końcówce partii wyglądało to tak, jakby przyjezdne opadły z sił, co skrzętnie wykorzystały podopieczne Lorenzo Micellego. Seta zakończył as serwisowy w wykonaniu Zuzanny Efimienko.

Jeśli jednak czwarty set był wygrany wyraźnie, to co powiedzieć o piątym? W nim mieliśmy po prostu demolkę. "Atomówki" wygrały go aż 25:11, niejako rewanżując się za pierwszą partię.

PGE Atom Trefl Sopot - Pałac Bydgoszcz 3:1

Sety: 19:25, 25:22, 25:17, 25:11

PGE Atom Trefl: Tokarska, Damaske, Kaczmar, Cooper, Kaczorowska, Zaroślińska, Durajczyk (libero) oraz Balkestein, Łukasik, Radenković, Miros, Efimienko, Djerisilo

Pałac: Misiuna, Krzywicka, Kuligowska, Śmieszek, Pleśnierowicz, Fojucik, Nowakowska (libero) oraz Bałdyga, Ziółkowska, Maternia