Sport.pl

Atomowa sinusoida zakończona porażką. PGE Atom Trefl przegrał z mistrzem Polski [ZDJĘCIA]

Siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot przegrały z Chemikiem Police 2:3. Spotkanie było dość dziwne, bowiem obie ekipy sety wygrywały naprzemiennie z wyraźną przewagą. A to jak na spotkanie wicemistrza z mistrzem kraju poziom daleki od ideału. Prawdziwe emocje pojawiły się dopiero w tiebreaku, gdzie zażarta walka punkt za punkt trwała aż do ostatnich akcji meczu.
Spotkanie tak naprawdę bez mrożących krew w żyłach momentach. Do tiebreaka. Bo poza nim obie ekipy swoje zwycięskie partie rozstrzygały dość pewnie. Sinusoida pełną parą! Raz jedne, raz drugie - wszystko to niekiedy w towarzystwie ogromnych przewag punktowych - szczególnie po stronie sopocianek, które wręcz gromiły mistrza Polski w drugiej i czwartej partii. Dopiero w piątym secie mecz rozstrzygnął się w samej końcówce. Walka praktycznie punkt za punkt toczyła się aż do stanu 12:12. Wtedy trzy błędy wicemistrzyń Polski pozwoliły ze zwycięstwa cieszyć się Chemikowi Police.

Gigant Zaroślińska

Fenomenalny występ atakującej. Kończyła praktycznie wszystko, co było nad siatką. Czy piłka była idealnie dograna czy jedynie rozpaczliwie podbita do ataku - Zaroślińska kończyła 9,9/10. Takiej atakującej PGE Atom Trefl nie miał dawno. Dzięki niej przede wszystkim sopocianki w końcu nie sprawiały wrażenia zespołu gorszego od Chemika. W końcu też nie sprawiały wrażenia tylko momentami równego. Całe spotkanie (mimo przewag w każdej z partii) było meczem dwóch aktualnie równych ekip.

Ponad 50-procentowa skuteczność w ataku przy 22 zdobytych punktach musi budzić szacunek i wyglądać imponująco. Ale na tę zdobycz nie złożył się jedynie atak. Zaroślińska skutecznie też blokowała rywalki, czy ofiarnie broniła ataki rywalek. Tytuł MVP mógł trafić tylko do niej... jeśli wyróżnienie faktycznie trafiałoby do najlepszej zawodniczki meczu, a nie zespołu zwycięskiego.

Brak challenge'u kosmicznym absurdem

Jak to się dzieje, że w męskiej lidze siatkarskiej wideo weryfikacja jest możliwa, a kobiecym odpowiedniku już nie? I dlaczego tak się dzieje? Nie wiemy i wyjaśnić nie potrafimy. W każdym razie ten mecz pokazał właśnie słabość OrlenLigi bez tego udogodnienia. Akcji na tzw. styk było mnóstwo, a samych źle przyznanych punktów około sześciu - niektórych nawet w kluczowych momentach setów. Nie kwestionujemy końcowego wyniku, jakoby miał zostać wypaczony przez wątpliwe niekiedy decyzje, ale trzeba przyznać, że to dość irytujący moment.

PGE Atom Trefl: Tokarska (16 punktów), Balkestein (18), Radenković (1), Łukasik, Djerisilo, Damaske, Cooper (10), Kaczorowska (9), Zaroślińska (26), Durajczyk (libero).

Chemik: Werblińska (13), Bednarek-Kasza (8), Bełcik, Havelkova (15), Pena (4), Veljković (8), Kowalińska (16), Wołosz (1), Jagieło, Zenik (libero).

TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH


Więcej o:
Komentarze (2)
Atomowa sinusoida zakończona porażką. PGE Atom Trefl przegrał z mistrzem Polski [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • ascota170

    0

    Tak świetnie grała Zaroślińska, a jednak Atom przegrał(bardzo to ciekawe). Tak obserwuję od jakiegoś czasu tą stronę i nie mogę się oprzeć wrażeniu że Chemik stoi wam kołkiem w gardle. tak jakoś całe pomorze zachodnie wam nie leży,tak jak by to nie była Polska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX