PGE Atom Trefl Sopot przegrał we Wrocławiu i musi zagrać trzeci, decydujący mecz z Impelem

Siatkarki PGE Atomu Trefla przegrały we Wrocławiu z Impelem 2:3, mimo, że dwukrotnie w meczu prowadziły. Sopocianki muszą więc rozegrać kolejne, decydujące spotkanie, które zadecyduje o awansie do finału play-off Orlen Ligi.
Kalkulacja była prosta. By nie zostawiać rywalizacji do trzeciego spotkania w Ergo Arenie, PGE Atom Trefl Sopot musiał wygrać z Impelem Wrocław poniedziałkowego wieczoru. Po pierwszym meczu i zwycięstwie 3:1 u siebie, sopocianki były o krok od wielkiego finału Orlen Ligi.

Siatkarki z Trójmiasta zaczęły nerwowo. Po błędach Maret Balkestein, Katarzyny Zaroślińskiej i Mai Tokarskiej, po pierwszej przerwie technicznej prowadziły gospodynie. Później jednak był już koncert. Atomówki za darmo oddały jedynie trzy punkty, a po trzech wygranych blokach i pięciu asach serwisowych, zawodniczki Lorezno Micellego nie miały problemu z odniesieniem zwycięstwa w pierwszej partii.

To, że Impel nie miał zamiaru się poddać, niech świadczy drugi set, którego wrocławianki wygrały w bardzo podobnych rozmiarach, tak jak chwilę wcześniej atomówki pierwszego seta. Wrocławianki były efektowniejsze i efektywniejsze po zmianie stron. Walka trwała do końca seta, trener Micelli próbował jeszcze czasem uratować sytuację, ale było już za późno.

Przyjezdne szybko jednak znowu wzięły się w garść. Konsekwentnie prowadziły na każdym etapie seta, co rusz powiększając swoją przewagę. Sporo błędów popełniały wrocławianki, a trzy punktowe bloki zaliczyła w tym secie Zuzanna Efimienko. Niestety, dobra gra nie trwała długo, bo kolejny - czwarty - set to znowu marazm sopocianek. Gra stanęła na całego. Atomówki po seryjnej stracie punktowej przegrywały już nawet 12:19, ale i to je nie zdemotywowało. Ruszyły w pogoń i choć były już naprawdę blisko (23:24), to ostatecznie decydującą piłkę przegrały.

Całe nerwy skumulowały się w tiebreaku. Te jednak negatywnie wpłynęły na PGE Atom Trefl, który fatalnie wszedł w piątą partię meczu (1:5) i było już za późno, by skutecznie odrabiać straty. Choć na moment udało się wyrównać stan meczu, a nawet obronić cztery piłki meczowe (od stanu 10:14), to sił na wyjście na prowadzenie i wygranie meczu już zabrakło.

Porażka więc jest pewnie bardzo bolesna, bo każe wrócić raz jeszcze do Ergo Areny i rozegrać decydujące starcie o awans do finału play-off Orlen Ligi. Faworytkami będą oczywiście sopocianki, ale - jak widać po meczu we Wrocławiu - wszystko w tym ostatnim meczu może się zdarzyć.

Impel: Kossanyiova, Ptak, Kąkolewska, Kaczor, Durr (libero), Sawicka (libero), Hildebrand, Sikorska, Radecka, Skowrońska-Dolata, Costagrande .

PGE Atom Trefl: Tokarska, Balkestein, Miros, Efimienko, Radenković, Kaczmar, Łukasik, Durajczyk (libero), Cooper, Kaczorowska, Zaroślińska.

DZIEWIĘĆ FINAŁÓW EUROPEJSKICH PUCHARÓW DLA ZESPOŁÓW Z TRÓJMIASTA. KTO PRZED SIATKARKAMI ATOMU?