Sport.pl

Złoto nie dla atomówek. PGE Atom Trefl przegrał trzeci mecz z Chemikiem Police

Siatkarki PGE Atomu Trefla przegrały trzeci i ostatni mecz o mistrzostwo Polski z Chemikiem Police 0:3. Sopocianki w rywalizacji finałowej wygrały zaledwie jednego seta i tym samym nie mogły marzyć o końcowym triumfie.
Po dwóch pierwszych finałowym meczach obu drużyn, na prowadzeniu 2:0 był Chemik. Matematyka była więc prosta: chcąc pozostać jeszcze w walce o mistrzostwo Polski PGE Atom Trefl musiał spotkanie w Ergo Arenie wygrać. Atutem miała być Katarzyna Zaroślińska, która jest zdecydowanie najlepiej punktującą całej ligi.

Początek był obiecujący. Dobre akcje, dobry poziom i olbrzymie zaangażowanie z obu stron sprawiło, że o triumf w pierwszym secie trzeba było mocno się napocić. Po stronie gospodyń błyszczała wówczas oczywiście Zaroślińska, u przyjezdnych zaś Helena Halevkova. Gra ząb za ząb toczyła się na przewagi i po raz kolejny w tego typu rozstrzygnięciu, to policzanki okazały się bezlitosne dla rywalek. To był jednak zdecydowanie najlepszy set ze wszystkich finałowych, które rozegrały między sobą oba zespoły.

Po zmianie stron, można powiedzieć, że wszystko wróciło do normy z poprzednich starć. Chemik na parkiecie rządził i dzielił, a wcześnie wypracowanej przewagi nie zamierzał już wypuścić. W tym secie zadecydowała skuteczność w ataku. Mało bowiem było bloków (po jednym punktowym), obie drużyny popełniły również podobną liczbę błędów. Na siatce jednak w ofensywnych próbach dominowały siatkarki z Polic.

Kontynuację dobrej gry gości mieliśmy i w trzecim secie. Widać było, że premierowa partia kosztowała atomówki najwięcej sił i kluczowa okazała się wówczas porażka na przewagi. Nie ma jednak wątpliwości, że w każdym z trzech meczów to policzanki były stroną zdecydowanie przeważającą i zasłużenie sięgnęły po złote medale. Sopocianki w trzech meczach z rywalem ugrały zaledwie jednego seta.

Podobnie jednak, jak w pierwszym, tak i w trzecim secie sopocianki w samej końcówce rzuciły się do heroicznego odrabiania strat. Nadrobiona została kilkupunktowa przewaga Chemika, ale koniec końców seta wygrały obrończynie tytułu. Po stronie PGE Atomu Trefla bez wątpienia postacią numer jeden była wspomniana Zaroślińska. W całym meczu atakująca zdobyła 16 punktów, co było najlepszym wynikiem całego spotkania. Marne to było jednak pocieszenie.

PGE Atom Trefl: Tokarska, Balkestein, Miros, Efimienko, Radenković, Damaske, Cooper, Kaczorowska, Zaroślińska, Durajczyk (libero).

Chemik: Werblińska, Montano, Gajgał-Anioł, Havelkova, Veljković, Wołosz, Maj-Erwardt (libero).

Więcej o: