Małgorzata Glinka przejdzie do Atomu? Jest za droga

Jedna z najlepszych polskich siatkarek ostatnich lat dostała propozycję gry w Atomie Trefl Sopot, ale prawdopodobnie zbyt skromną aby przekonać zawodniczkę do powrotu do Polski - pisze Przegląd Sportowy.
Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

Obok Atomu zainteresowana Glinką jest Muszynianka, ale oba kluby zdają sobie sprawę, że ciężko im będzie spełnić finansowe wymagania siatkarki. Tym bardziej, że w miniony weekend Glinka poprowadziła swój zespół - Vakifbank Stambuł - do zwycięstwa w Lidze Mistrzyń, a sama wybrana został najlepszą zawodniczką turnieju finałowego. Polska gwiazda podpisała z tureckim klubem jednoroczny kontrakt (zarobi w sumie ponad 200 tys. euro), po sezonie będzie więc wolną zawodniczką. Jednak aby zapewnić sobie jej usługi trzeba będzie wyłożyć ok. 250 tys. euro. To raczej za dużo, nawet dla tak majętnego klubu jak Atom Trefl. - Pewnie, że chcielibyśmy w zespole taką zawodniczkę jak Glinka, ale boję się, że po Final Four Ligi Mistrzyń stała się dla nas za droga - przyznaje dyrektor sportowy Atomu Marek Brandt.

Polecamy - Najnowsze informacje sportowe z Trójmiasta



A tak wyglądał najlepszy występ Glinki w karierze. Półfinał mistrzostw Europy 2003 z Niemcami, w którym polska atakująca zdobyła 40 pkt!