Atom Trefl zagra z Organiką po raz drugi i nie ostatni

Siatkarki Atomu Trefl Sopot kończą sezon zasadniczy w Łodzi meczem z Organiką. Później zagrają z nią jeszcze w ćwierćfinale Pucharu Polski i najprawdopodobniej play-off.
Do zakończenia sezonu zasadniczego pozostała jeszcze jedna kolejka. W ostatnim meczu rywalem Atomu będzie Organika Łódź, która w pierwszym meczu sprawiła niespodziankę w Ergo Arenie, wygrywając 3:2, a wcześniej takim samym wynikiem zakończył się mecz w turnieju o Puchar Prezydenta Łodzi.

W czwartkowym meczu w Łodzi już tylko zespół gospodarzy ma o co walczyć, od wyniku spotkania z sopociankami zależeć będzie bowiem miejsce rozstawienia Organiki w ćwierćfinale play-off. Atom zapewnił już sobie drugie miejsce, a na fotel lidera wskoczy tylko w przypadku porażki (0:3 lub 1:3) Muszynianki Muszyny z Gwardią Wrocław. Przed czwartkowym meczem w Łodzi panuje absolutna mobilizacja, każdy punkt zdobyty z Atomem oznaczać bowiem będzie, że podopieczne Małgorzaty Niemczyk zagrają w play-off.

Organika zajmuje miejsce zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po zmianie trenera i kontuzjach to zupełnie inny zespół niż na początku sezonu. Choć lepiej gra przeciw lepszym zespołom, takim jak Atom czy Muszynianka. W Sopocie przecież wygrały, a Muszynie urwały punkty jako pierwszy zespół w PlusLidze Kobiet (przegrały 2:3).

Po zakończeniu sezonu zasadniczego obie drużyny z pewnością spotkają się jeszcze co najmniej raz - w ćwierćfinale Pucharu Polski w Inowrocławiu (8-10 kwietnia). Tydzień później w Ergo Arenie rozpocznie się play-off i wszystko na to wskazuje, że to Łódź będzie pierwszą przeszkodą na drodze do tytułu dla siatkarek Alessandro Chiappiniego.

- Nie mówmy o play-off. Dla nas liczy się tylko i wyłącznie najbliższy mecz - mówiły siatkarki Atomu po zwycięskim meczu z Tauronem Dąbrowa Górnicza (3:1), który... również ma duże szanse na powrót do Trójmiasta, tyle że w półfinale play-off. W drugiej parze najprawdopodobniej zagrałaby wówczas Muszyna z Aluprofem. - Dla nas to bez znaczenia, z kim będziemy grać. Żeby zdobyć mistrzostwo, trzeba wygrać z każdym - usłyszeliśmy w Sopocie.