Sport.pl

Słaby sezon zasadniczy żużlowców Lotosu Wybrzeże. Ale szanse na awans jeszcze są

W niedzielę żużlowcy Lotosu Wybrzeża Gdańsk przegrali w Gnieźnie z miejscowym Startem 42:48 i do fazy play-off przystąpią dopiero z czwartego miejsca. Gdańszczanie wciąż mają jednak szanse na awans.
Pozycja wyjściowa gdańszczan w górnej czwórce tabeli nie wygląda różowo. Fazę play-off walczące o awans do ekstraligi zespoły zaczną z takim dorobkiem punktowym, jaki zdobyły w starciu z bezpośrednimi rywalami. W przypadku Lotosu są to jedynie cztery punkty, czyli o dziewięć mniej niż liderująca Polonia Bydgoszcz i o cztery niż drugi w tabeli Start (patrz tabelka).

Czego zabrakło, by żużlowcy z Gdańska przystępowali do decydującej fazy sezonu w znacznie lepszych humorach? Na pewno wpływ na taką a nie inną sytuację Wybrzeża miał tak skonstruowany regulamin rozgrywek, który premiował zespoły wygrywające w rundzie zasadniczej z kandydatami do awansu. Praktycznie bez znaczenia okazały się zwycięstwo w Rybniku czy wyszarpana wyjazdowa wygrana z Lokomotivem Daugavpils. Oprócz wydrenowania klubowej kasy nic nie dało także rozgromienie Lechmy Poznań. Zwycięstw zabrakło za to w kluczowych spotkaniach sezonu, a więc w meczach z Polonią, Startem i GTŻ Grudziądz. W końcowym rozrachunku wydaje się, że o przegranej gdańszczan w tych meczach, a w konsekwencji o niekorzystnej pozycji Lotosu, zadecydowała absencja lidera zespołu jakim był Darcy Ward. Kontuzje wyeliminowały bowiem młodego Australijczyka z udziału w obu starciach Lotosu ze Startem i jednym spotkaniu z GTŻ. Te trzy potyczki gdańscy żużlowcy przegrali.

- Na pewno brak Darcy'ego był dla nas poważnym osłabieniem. Teraz można tylko gdybać, co było, gdybyśmy w tych spotkaniach osiągnęli satysfakcjonujące nas rezultaty. Stało się jednak inaczej i nie ma co tego rozpamiętywać - mówi trener gdańskich żużlowców

Sęk w tym, że choć Ward to niewątpliwie zawodnik numer jeden Wybrzeża i to na jego barkach spoczywało zdobywanie większości punktów, to często mistrz świata juniorów nie miał dostatecznego wsparcia w kolegach z drużyny. Gdy zabrakło lidera, pozostali żużlowcy nie byli w stanie godnie go zastąpić.

- Zawodników mamy takich, jakich mamy. Prezentują oni taki poziom, a nie inny, dlatego też jeżdżą w I lidze - nie ukrywa gdański szkoleniowiec. Co prawda na papierze skład Lotosu mógł budzić respekt, jednak realia ligowe okazały się być zupełnie inne. Głównym problemem był brak stabilizacji formy żużlowców, kreowanych przed rozgrywkami na liderów drużyny. Magnus Zetterstroem potrafił w jednym meczu pojechać rewelacyjnie, by już w następnym być cieniem samego siebie. Równie kameleonową dyspozycję prezentowali Mikael Max czy Renat Gafurow. Znacznie obniżył loty Paweł Hlib, a kompletną klapą okazała się pierwsza faza sezonu w wykonaniu Dawida Stachyry. Jedyną, oprócz Warda, silną kartą w talii trenera Chomskiego, był Thomas H. Jonasson, któremu jednak również przydarzyła się wpadka w ostatnim spotkaniu ze Startem.

Co zatem musi zrobić Lotos, by włączyć się do walki o ekstraligę (awansują dwa najlepsze zespoły, a trzeci zmierzy się w barażu z najgorszym zespołem ekstraligi)? Poza zasięgiem wydaje się być Polonia Bydgoszcz, ale całkiem realne jest zajęcie drugiego, premiowanego awansem miejsca. Kluczowymi dla Wybrzeża będą zatem pojedynki z bezpośrednimi rywalami do awansu, a więc z GTŻ i Startem. Z tymi przeciwnikami gdańszczanie zmierzą się na własnym torze już 14 i 21 sierpnia. Aby realnie zwiększyć swoje szanse na awans, gdańszczanie muszą te spotkania wygrać. Co więcej, powinni w tych spotkaniach wygrać wysoko, by w dwumeczach z tymi drużynami pokusić się o zdobycie punktu bonusowego. Zadanie będzie o tyle łatwiejsze, że do składu Wybrzeża powinien powrócić już Darcy Ward. Jeśli Australijczyk zaprezentuje podobną dyspozycję, jak w sezonie zasadniczym, a do jego poziomu dostosują się pozostali zawodnicy, wówczas Lotos może myśleć o sukcesie. Aby jednak gdańscy żużlowcy mogli skutecznie rywalizować o zwycięstwa, potrzebny jest do tego odpowiedniej klasy sprzęt, na który tak często narzekali w sezonie zasadniczym. Z tego założenia wychodzi trener Wybrzeża: - Bez dobrego sprzętu, zawodnicy nie osiągną dobrych wyników. Dlatego też będziemy w najbliższym czasie mocno pracować nad poprawą osiągów w motocyklach moich żużlowców.

Czy te działania przyniosą zamierzony skutek? O tym przekonać się będzie można w pierwszym meczu Lotosu w play-off w Bydgoszczy. Choć faworytem spotkania jest Polonia, to gdańszczanie będą chcieli pokusić się o jak najlepszy wynik.

- Cały czas walczymy o awans. Brama do ekstraligi jeszcze się dla nas nie zamknęła. Ta drużyna wciąż ma potencjał i na pewno broni nie składamy - podsumowuje optymistycznie Chomski.

Tabela I ligi przed rundą play-off



Polonia613+65
Start68-1
GTŻ65+38
Lotos64-26
Terminarz rundy finałowej 7 sierpnia: Bydgoszcz - Gdańsk, Grudziądz - Gniezno, 14 sierpnia: Gniezno - Bydgoszcz, Gdańsk - Grudziądz, 21 sierpnia: Bydgoszcz - Grudziądz, Gdańsk - Gniezno, 11 września: Grudziądz - Bydgoszcz, Gniezno - Gdańsk, 18 września: Gdańsk - Bydgoszcz, Gniezno - Grudziądz, 25 września: Bydgoszcz - Gniezno, Grudziądz - Gdańsk.

Zgadzasz się z autorem artykułu? - zadaj mu pytanie na facebooku Trójmiasto.Sport.pl »


ZACIEKAWIŁ CIĘ SIĘ TEN NEWS? KLIKNIJ "LUBIĘ TO" PONIŻEJ I SPRAW, ŻEBY ZAPOZNALI SIĘ Z NIM RÓWNIEŻ TWOI ZNAJOMI!

Więcej o: