Sport.pl

Żużel. Dawid Stachyra z Lotosu Wybrzeże Gdańsk: No i po co były te tłumiki, po co ta cała afera?

- Ciszej jest może kilka kilometrów od stadionu, a zawody żużlowe odbywają się zwykle raz w tygodniu. Komu ten hałas przeszkadzał? Po co nam były te tłumiki? - dziwi się Dawid Stachyra, żużlowiec gdańskiego Lotosu Wybrzeże i jeden z głównych oponentów wprowadzenia obowiązkowych tłumików.
Stachyra przed sezonem bardzo krytycznie odnosił się do nowych tłumików. Portal SportoweFakty.pl postanowił zapytać bohatera wiosennej kampanii antytłumikowej o jego wrażenia z jazdy na nowych urządzeniach w minionym sezonie.

- Od kilku lat współpracuję z jednym mechanikiem i jest bardzo zadowolony z silników, które mi przygotowuje. Nigdy nie miałem z nimi problemów. W tym roku zaczęły się dziać cuda, jakieś defekty i zatarcia nie wiadomo z czego wynikające - opowiada Stachyra. - Można tylko gdybać w jakim stopniu są tu winne nowe tłumiki. Na pewno jednak mają jakiś wpływ na tę sytuację. Do starych tłumików już nie wrócimy, trzeba przyzwyczaić się do tego co jest i jechać dalej.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Przed sezonem mówiło się też, że wprowadzenie nowych tłumików może być niebezpieczne dla żużlowców. Jak ta kwestia wygląda po kilku miesiącach jazdy z nową konstrukcją?

- To jest kwestia sporna. Wypadków i kontuzji było bardzo dużo. Nikt jednak nie jest w stanie przeprowadzić badań, które pozwoliłby stwierdzić to czy tłumik nowego typu spowodował upadek - zaznacza Stachyra. - Na pewno przy trudnych sytuacjach na torach przyczepnych i dziurawych lepiej sprawdziłby się stare tłumiki.

Stachyra wciąż jednak nie widzi sensu wprowadzenia nowych tłumików.

- Skoro nie ma istotnej różnicy w głośności starych i nowych tłumików to czemu miała służyć ta zmiana? Ciszej jest może kilka kilometrów od stadionu. Zawody żużlowe odbywają się zwykle raz w tygodniu, komu ten hałas przeszkadzał? Skoro w tym roku padały rekordy torów i można było rywalizować na trasie to po co było wprowadzać nowe tłumiki? Chyba tylko po to, żeby ich producenci mogli na nich zarobić - kończy Stachyra.

Więcej o:
Skomentuj:
Żużel. Dawid Stachyra z Lotosu Wybrzeże Gdańsk: No i po co były te tłumiki, po co ta cała afera?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX