Lotos Wybrzeże Gdańsk 2012. Wiemy, jak może wyglądać skład

Nicki Pedersen, Thomas H. Jonasson, Piotr Świderski, Tomasz Chrzanowski, Maksim Bogdanow, Krystian Pieszczek oraz Marcel Szymko - tak prawdopodobnie wyglądał będzie w sezonie 2012 zespół beniaminka ekstraligi Lotosu Wybrzeże Gdańsk.
Od 1 grudnia żużlowcy mogą podpisywać kontrakty z polskimi klubami na sezon 2012. Jednak karuzela transferowa na dobre kręci się już od dwóch miesięcy, spekulacji było w tym czasie co niemiara. Sporo działo się w tym czasie także w Lotosie Wybrzeże. Prezes Maciej Polny oraz trener Stanisław Chomski, który po awansie do ekstraligi przedłużył umowę z gdańskim klubem, rozmawiali lub rozważali oferty w sumie kilkudziesięciu żużlowców. Ostatecznie wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2012 z zespołu, który wywalczył awans, pozostaną tylko Szwed Jonasson, Pieszczek i Szymko, a skład uzupełnią Duńczyk Pedersen, Świderski, Chrzanowski i Łotysz Bogdanow.

Największą gwiazdą zespołu, pod każdym względem, powinien być Pedersen (w poprzednim sezonie średnia w ekstralidze 2,16 pkt/bieg). W poszukiwaniu lidera zespołu od początku był on dla gdańskiego klubu pierwszą opcją. Trudno było bowiem oczekiwać, że do Lotosu Wybrzeże przejdzie Piotr Protasiewicz, o którym również mówiło się w tym kontekście (zgodnie z oczekiwaniami przedłużył kontrakt z klubem z rodzinnego miasta Falubazem Zielona Góra). Pedersen początkowo miał zbyt wygórowane żądania finansowe, ale z czasem obie strony doszły do porozumienia. Do "zmiękczenia" Duńczyka bardzo przysłużył się jego rodak Kenneth Bjerre, który w międzyczasie złożył swoją propozycję startów w Gdańsku. Bardzo atrakcyjną zresztą. Mając takiego straszaka dalsze negocjacje z Pedersenem przebiegały łatwiej i w końcu zakończyły się sukcesem.

Duńczyk to zawodnik kontrowersyjny. Z jednej strony, kiedy jest w formie, potrafi zachwycać swoją jazdą jak mało który żużlowiec, z drugiej jego bardzo silna osobowość często była zarzewiem mniejszych lub większych konfliktów. Czy to z rywalami na torze, czy to z kolegami z zespołu, czy wreszcie z prezesami klubów, w których jeździł. W 2012 r. trzykrotny mistrz świata bardzo chce odbudować swoją pozycję w Grand Prix (w poprzednim sezonie zajął dopiero 10. miejsce, w następnym wystartuje zatem tylko dzięki stałej "dzikiej karcie"), w tym celu znacząco zmienił skład swojego teamu. Pytanie, czy wpłynie to pozytywnie na jego postawę w lidze, czy wręcz przeciwnie.

Ważnym punktem zespołu powinien być też Świderski, choć ten cały czas nie wyklucza, że jednak zostanie w zespole Betardu Wrocław. 28-letni żużlowiec ze średnią 1,92 pkt/bieg był w zeszłym sezonie jednym z najlepszych Polaków w ekstralidze (wyższą średnią mieli tylko Tomasz Gollob, Jarosław Hampel, Protasiewicz, Maciej Janowski i Adrian Miedziński). Gdyby nie wypaliła opcja ze Świderskim, gdzieś w tle ciągle majaczy sylwetka Grzegorza Walaska, który ma konkretną propozycję z Marmy Rzeszów, ale ze względów logistycznych (starty w lidze szwedzkiej) wołałby jeździć w Gdańsku. Tyle że za sam podpis na kontrakcie żąda ponoć aż 1,7 mln zł, a tak dużą w Lotosie na pewno nie dostanie.

O sile drugiej linii mają stanowić żużlowcy, którzy w poprzednim sezonie jeździli w I lidze, czyli Chrzanowski (śr. 2,08 pkt/bieg) oraz Bogdanow (śr. 1,94 pkt/bieg). Dla tego pierwszego byłby to już drugi powrót do Gdańska, wcześniej reprezentował barwy Lotosu Wybrzeże w latach 2003-05 oraz 2007-08. To doświadczony zawodnik, którego dodatkowym atutem będzie świetna znajomość gdańskiego toru. Większą niewiadomą pozostaje Bogdanow, dla którego będzie to pierwszy sezon w ekstralidze (od początku kariery związany był z Lokomotivem Daugavpils). 22-latek uznawany jest za duży talent i podobnie jak jego byli koledzy z Daugavpils - Grigorij i Artiom Łagutowie - słynie z odważnej i widowiskowej jazdy. Czy będzie ona również skuteczna, przekonamy się w przyszłym sezonie.