Stanisław Chomski z Lotosu Wybrzeże Gdańsk: Ci ludzie mają coś do udowodnienia

- Skompletowaliśmy zespół złożony z zawodników, którzy mają coś do udowodnienia i którzy wciąż chcą się rozwijać. Są to żużlowcy nieobliczalni, ale z charakterem, większość z nich słynie z widowiskowej jazdy. Myślę, że z tej mieszanki wybuchowej powstanie coś fajnego - mówi trener Lotosu Wybrzeże Gdańsk Stanisław Chomski.
Nicki Pedersen,Thomas H. Jonasson, Piotr Świderski, Tomasz Chrzanowski, Maksim Bogdanow, Krystian Pieszczek i Marcel Szymko - tak wyglądał będzie w sezonie 2012 skład beniaminka żużlowej ekstraligi Lotosu Wybrzeże Gdańsk

O tym, że w takim zestawieniu Lotos przystąpi do przyszłorocznych rozgrywek, informowaliśmy już kilka dni temu. Wczoraj na konferencji prasowej prezes klubu Maciej Polny oficjalnie potwierdził skład zespołu, choć do ostatniej chwili negocjował warunki z jego najważniejszym ogniwem, Pedersenem.

- Dosłownie 20 minut temu ustaliliśmy ostatnie szczegóły kontraktu, pewnie właśnie w tej chwili podpisana przez Nickiego umowa idzie do mnie faksem. Bardzo zależało mi, aby na dzisiejszej konferencji podać ostateczny skład zespołu, cieszę się, że to się udało - tłumaczył prezes Polny. Z nowych żużlowców zabrakło tylko właśnie Pedersena, który fakt podpisania umowy z gdańskim klubem bardzo szybko skomentował na swojej stronie internetowej. - Bardzo chciałem dalej jeździć w polskiej ekstralidze i myślę, że Lotos jest pod wieloma względami znakomitym wyborem. Jestem zadowolony z wynegocjowanych warunków, bardzo ważny jest dla mnie też aspekt logistyczny. Z Danii do Gdańska jest bardzo niedaleko, dzięki czemu jeszcze przed startem sezonu będą miał możliwość częstych treningów na gdańskim torze, a to dla mnie bardzo ważne. Dobre przygotowanie do sezonu w Polsce jest częścią mojego planu powrotu w przyszłym roku do światowej czołówki - podkreślił Pedersen.

Z pozostałych nowych zawodników największe oczekiwania wiązane są z Piotrem Świderskim. Były zawodnik Betardu Wrocław w poprzednim sezonie był według średniej biegopunktowej 14. zawodnikiem ekstraligi (1,92 pkt/bieg), ale z Polaków lepsi byli tylko Jarosław Hampel, Tomasz Gollob, Piotr Protasiewicz, Maciej Janowski i Adrian Miedziński. Poprzedni sezon zakończył co prawda przedwcześnie i bardzo pechowo (złamana kość podudzia lewej nogi), ale jak sam mówi, teraz jest już wszystko w porządku.

- Operacja się udała, noga jest już poskładana, więc jestem dobrej myśli - podkreśla Świderski. - W Gdańsku chcę jeździć na tyle dobrze, aby potwierdzić przynależność do ścisłej polskiej czołówki i powalczyć o miejsce w składzie reprezentacji na Drużynowy Puchar Świata. Choć wiem, że po zmianie przepisów będzie to bardzo trudne [od następnego sezonu jeden zespół będzie składał się tylko z 4 zawodników]. Na gdańskim torze zawsze czułem się dobrze, myślę, że to też miało znaczenie dla kierownictwa klubu i trenera Chomskiego, kiedy składali mi propozycję jazdy w Lotosie. Wiem, że dla wielu zawodników jest to jeden z najtrudniejszych i najcięższych do rozgryzienia polskich torów, ale ja się go nie obawiam - zaznacza Świderski. Jego słowa potwierdza Chrzanowski, dla którego to już trzeci powrót do Gdańska (poprzednio jeździł w Lotosie w latach 2003-05 oraz 2007-08).

- Dopiero kiedy odszedłem z Lotosu, uświadomiłem sobie, jak trudny i zdradliwy dla przyjezdnych jest ten tor. Ja znam go bardzo dobrze i to na pewno pomoże mi w uzyskiwaniu dobrych wyników. W ogóle jesteśmy zespołem, który musi ze swojego stadionu zrobić małą twierdzę. Żeby skutecznie walczyć o utrzymanie, na swoim torze wręcz musimy wygrywać - nie ma wątpliwości "Chrzanek". Z nowych zawodników największą niewiadomą będzie Bogdanow, który do tej pory nigdy nie jeździł w ekstralidze.

- Ciężko mi coś zadeklarować, będę się starał zdobywać jak najwięcej punktów i cieszyć swoją jazdą kibiców - przyznał słynący z efektownej i ryzykownej jazdy Łotysz.

- Skompletowaliśmy zespół złożony z zawodników, którzy mają coś do udowodnienia i którzy wciąż chcą się rozwijać. Są to żużlowcy nieobliczalni, ale z charakterem, większość z nich słynie z widowiskowej jazdy. Myślę, że z tej mieszanki wybuchowej powstanie coś fajnego - podsumował trener zespołu Stanisław Chomski.