Sport.pl

Podsumowanie roku żużlowców Lotosu Wybrzeże Gdańsk. Tak dobrze nie było od dawna!

Sezon 2011 był dla Lotosu Wybrzeże najlepszy w XXI wieku. Sportowo - bo udało się w ładnym stylu awansować do ekstraligi, ale przede wszystkim organizacyjnie - bo w 2012 rok klub wchodzi bez długów, za to z dobrym budżetem i już gotowym składem na przyszły sezon - pisze Tomasz Osowski z ?Gazety? i trojmiasto.sport.pl
Najważniejsze wydarzenie dla przebiegu ostatnich 12 miesięcy miało miejsce już w listopadzie roku... 2010. Wówczas potwierdzone zostało, że do Lotosu Wybrzeże wypożyczony będzie z Unibaksu Toruń Darcy Ward. 18-letni Australijczyk był już wówczas dwukrotnym mistrzem świata juniorów, ale nawet najwięksi optymiści nie przypuszczali, że w 2011 roku jego talent eksploduje niczym uśpiony przez stulecia wulkan.

Ward błyszczał na torach całego świata, jak równy z równym rywalizował z najlepszymi zawodnikami (w swoim debiutanckim występie w Grand prix, startując z "dziką kartą" zajął 3. miejsce!), nic więc dziwnego, że w polskiej I lidze wręcz się bawił. W całym sezonie ani razu nie dojechał na metę ostatni (miał tylko jeden upadek), bardzo rzadko zdarzało mu się też przyjeżdżać na miejscu trzecim (dziesięć razy). Za to na torze w Gdańsku mniej niż dwa punkty w biegu zdarzyło mu się przywieźć raptem... raz (w 45 biegach)! Ze średnią 2,59 pkt/bieg został oczywiście najskuteczniejszym zawodnikiem I ligi, wyprzedzając m.in. Emila Sajfutdinowa. Warto przypomnieć, że rekord wszechczasów pod względem średniej biegu na mecz, należy do byłego zawodnika Wybrzeża Marvyna Coxa. W sezonie 1993 Anglik osiągnął niewiarygodny wynik 3,00! W całym sezonie (wystąpił w 9 meczach) ani razu nie przyjeżdżał na metę za placami rywala. Z 46 wyścigów wygrał 42, cztery razy wypuszczając przed siebie kolegów z zespołu.

O tym jak ważną postacią był dla zespołu Ward świadczył początek sezonu. Australijczyk podczas przygotowań odniósł kontuzję i zabrakło go w dwóch pierwszych meczach - u siebie ze Startem Gniezno oraz wyjazdowym z GTŻ Grudziądz. Lotos oba te mecze przegrał i nagle jego szanse na awans do ekstraligi znacznie zmalały. Jednak od momentu debiutu Warda karta się odwróciła i do końca sezonu gdańszczanie z Australijczykiem w składzie przegrali już tylko 3 z 17 meczów (dwukrotnie w Bydgoszczy z najlepszym zespołem ligi Polonią i w Gnieźnie ze Startem. Była jeszcze porażka w Łodzi z Orłem, ale w tym meczu o "pietruszkę" Ward nie wystąpił). Awans przypieczętowali remisem w Grudziądzu, a bohaterem spotkania był oczywiście "Darky", który w sześciu biegach wywalczył 13 pkt plus bonus (w jednym z biegów będąc na prowadzenia wpadł w jedną z wielu dziur na torze i zaliczył jedyny w sezonie upadek).

Tak wyglądał ostatni, decydujący mecz sezonu okiem kamery Wybrzeże TV



Tym bardziej szkoda, że Warda zabraknie w składzie zespołu na rok 2012. Jednak po tak wspaniałym sezonie było niemal pewne, że kierownictwo klubu z Torunia będzie chciało mieć Australijczyka z powrotem w swoim zespole.

Oprócz Warda z bardzo dobrej strony pokazał się w sezonie 2011 Thomas H. Jonasson i to on jest jedynym zawodnikiem, który przedłużył kontrakt z Lotosem Wybrzeże. Szwed ze średnią 2,23 pkt/bieg był szóstym jeźdźcem I ligi, a jego forma z każdym rokiem jest coraz wyższa.

Swoją piękną przygodę z gdańskim klubem zakończył za to wieloletni kapitan Magnus Zetterstroem, choć niewykluczone, że "Zorro" kiedyś jeszcze do Lotosu Wybrzeże wróci, np. jako trener. Szwed tak zżył się z Gdańskiem, że kupił tu sobie nawet mieszkanie. Bez względu na to czy kiedyś rzeczywiście będzie jeszcze pracował w gdańskim klubie, w sercach kibiców zostanie na zawsze.

Jednak największym sukcesem prezesa Macieja Polnego było "wyczyszczenie" klubu z długów, jakie ciągnęły się po feralnym sezonie 2009 (spadek z ekstraligi, zaległości wobec kilku zawodników, zwłaszcza Duńczyków Kennetha Bjerre i Hansa Andrsena oraz Adama Skórnickiego). W nowy rok Lotos Wybrzeże wkracza bez długów, z dobrym budżetem (ok. 7 mln złotych) i skompletowanym składem na sezon 2012. Trener Stanisław Chomski (jego zatrzymanie w klubie to też duży sukces prezesa Polnego) oprócz Jonassona będzie miał do dyspozycji Duńczyka Nicki Pedersena, Piotra Świderskiego, Tomasza Chrzanowskiego, Łotysza Maksima Bogdanowa oraz juniorów Krystiana Pieszczka i Marcela Szymko.

- Ten skład powinien wystarczyć do walki o 6.-7. miejsce i pewne utrzymani w ekstralidze - mówi prezes Polny, choć są dużo więksi optymiści. Były zawodnik i trener Wybrzeża Zenon Plech twierdzi na przykład, że Lotos Wybrzeże będzie walczyć o medal.

Jak będzie przekonamy się w najbliższych miesiącach, ale jedno jest pewne: sezon 2012 zapowiada się dla gdańskich kibiców fascynująco!



Więcej o: