Sport.pl

Nicki Pedersen z Lotosu Wybrzeże Gdańsk: Nie nazwałbym siebie nerwusem

- Moja motywacja to wygrywanie. Po zdobyciu tytułu mistrza świata, chcesz spróbować to powtórzyć po raz kolejny i kolejny - mówi Nicki Pedersen, trzykrotny mistrz świata i żużlowiec Lotosu Wybrzeże Gdańsk.
Pedersen przez wiele lat dominował na torach światowych i ligowych, a od nowego sezonu będzie występował w Lotosie Wybrzeże. Gdzie trzykrotny mistrz świata będzie szukał motywacji, by zostać liderem beniaminka Speedway Ekstraligi?

- Moja motywacja to wygrywanie. Doskonale wiem, co jestem jeszcze w stanie osiągnąć i bardzo ciężko pracuję nad tym, żeby to zrealizować. Po zdobyciu tytułu mistrza świata, chcesz spróbować to powtórzyć po raz kolejny i kolejny - mówi Pedersen w wywiadzie udzielonym portalowi SportoweFakty.pl.

Co ciekawe, Pedersen występował już w Gdańsku. Działo się to w czasie, gdy debiutował zarazem w zawodach rangi Grand Prix.



- Moje wspomnienia z Gdańska są tylko i wyłącznie dobrze. To był dla mnie bardzo ekscytujący czas i wierzę, że wraz z Wybrzeżem wykonamy wspólnie fajną robotę w ekstralidze. Dzięki temu osiągniemy dobre rezultaty dla klubu i dla kibiców - zapewnia.

Duńczyk przez całą swoją karierę znany był z ostrej jazdy, ale jak sam przekonuje, wraz z upływem lat mocno spokorniał.

- Będąc młodszym zawodnikiem, rzeczywiście często jeździłem na krawędzi, ale myślę, że od tego czasu zyskałem sporo szacunku w oczach innych zawodników. Nie nazwałbym siebie nerwusem, po prostu podczas zawodów zawsze bardzo skupiam się na jeździe i ujawnia się u mnie ogromna determinacja. Jestem wielkim pasjonatem wygrywania. W domu jestem jednak zwykłym rodzinnym facetem - podkreśla Pedersen.

Pełną treść wywiadu z Nickim Pedersenem znajdziesz TUTAJ

Więcej o: