Renat Gafurow: Jeśli będę potrzebny w Lotosie Wybrzeże Gdańsk, to usiądziemy do rozmów

Rosyjski żużlowiec Renat Gafurow w zespole Lotosu Wybrzeże Gdańsk jeździł w sezonach 2008-2011, ale po awansie zespołu do ekstraligi uznał, że to dla niego za wysokie progi. W obliczu plagi kontuzji w gdańskim zespole niewykluczone jednak, że zostanie nad morzem.
Gafurow ma ważny kontrakt z Lotosem Wybrzeże na rok 2012, ale nie podpisał do niego aneksu finansowego. W miniony weekend Rosjanin wystąpił w dwóch sparingach ze Stalą Gorzów i był obok Maksima Bogdanowa najskuteczniejszym żużlowcem zespołu (w Gorzowie zdobył 6 pkt, w Gdańsku 10). Jednak na jazdę w lidze szanse ma minimalne gdyż trzy miejsca dla obcokrajowców zarezerwowane są dla Nicki Pedersena, Thomasa H. Jonassona oraz Maksima Bogdanowa. No chyba, że któryś z nich odniósłby kontuzję, a tak stało się w sobotę z Jonassonem. Szwed miał w Gorzowie niebezpieczny upadek i prawdopodobnie złamał rękę w nadgarstku (dokładna diagnoza będzie znana we wtorek). Jego występ w pierwszym meczu sezonu z Marmą Rzeszów (9 kwietnia) stoi więc pod znakiem zapytania.

Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - sportowe Trójmiasto na Facebooku! plus jeden? »


Czy Gafurow może więc jednak zostać w Lotosie Wybrzeże i powalczyć o miejsce w składzie?

- Jak będę potrzebny w zespole, to usiądziemy do rozmów. Na razie takiego sygnału nie mam - stwierdził lakonicznie Rosjanin po niedzielnym sparingu w Gdansku. A rzecznik klubu Grzegorz Rogalski dodaje: - Z rozgrywek I ligi wycofały się dwa zespoły [Speedway Piła i ROW Rybnik], dla Renata mocno skurczył się więc rynek pracy. Mógłby podpisać w Gdańsku aneks do umowy, ale póki co czekamy na dokładny raport o kontuzjowanej ręce Jonassona. Potem zastanowimy się co dalej.