ENEA Ekstraliga. Maksim Bogdanow z Lotosu Wybrzeże Gdańsk: Ekstraliga to jakiś inny świat

Łotysz Maksim Bogdanow od początku sezonu spisuje się bardzo kiepsko. Jego średnia biegowa to zaledwie 0,93 punktu. - Ekstraliga to absolutnie inny świat pod względem sportowym w porównaniu z I ligą i zawodami indywidualnymi, w których brałem udział, a także w porównaniu z ligami w innych krajach - tłumaczy zawodnik Lotosu Wybrzeże Gdańsk.
Bogdanow wyjaśnia na łamach portalu SportoweFakty.pl, że starty w ENEA Ekstralidze są dla niego dużo trudniejsze od zawodów w których brał udział wcześniej (I i II liga w barwach Lokomotiwu Daugavpils).

- Ekstraliga to absolutnie inny świat pod względem sportowym w porównaniu z I ligą i zawodami indywidualnymi, w których brałem udział, a także w porównaniu z ligami w innych krajach - mówi Sportowym Faktom Bogdanow. - Organizacyjnie też wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie, ale tutaj nie mogę powiedzieć, żeby pod względem organizacji w Daugavpils było gorzej niż w klubach ekstraligowych - dodał.

CZY BOGDANOW STANIE SIĘ WAŻNĄ POSTACIĄ LOTOSU WYBRZEŻE?Sportowe Trójmiasto na Facebooku! Plus jeden? »


Łotysz przyczyn słabej postawy nie szuka w sprzęcie, jaki ma do dyspozycji. - Z moim sprzętem wszystko jest absolutnie w porządku. Silniki robię u Siergieja Mikułowa. Jestem zadowolony z tej współpracy. Mam nieduży problem w dopasowaniu sprzętu do konkretnego toru, ale sprzęt jest w porządku. Defektów w czasie ostatniego meczu we Wrocławiu nie miałem, tylko po prostu zjeżdżałem z toru. Byłem wściekły, że nic się nie udaje i rezygnowałem z walki, bo nie miałem żadnych szans na wywalczenie lepszej pozycji - wyjaśnia Bogdanow.

Więcej wypowiedzi Bogdanowa znajdziesz na portalu SportoweFakty.pl