Sport.pl

Mistrzowska próba Lotosu Wybrzeże Gdańsk

Po dwutygodniowej przerwie na tor powracają żużlowcy w ENEA Ekstralidze. W niedzielę trudne zadanie czeka Lotos Wybrzeże Gdańsk, który podejmie ekipę mistrza Polski Stelmet Falubaz Zielona Góra
Choć w tabeli obie drużyny dzieli dystans tylko jednego punktu, to jednak trudno upatrywać w zespole Stanisława Chomskiego faworyta niedzielnego spotkania. Co prawda mistrzowie Polski w tym sezonie spisują się znacznie poniżej swoich możliwości, to jednak ich potencjał sporo przewyższa siłę ognia gdańszczan. Wystarczy wspomnieć, że w składzie Stelmetu są Piotr Protasiewicz, Rune Holta czy Andreas Jonsson - żużlowcy, którzy na ściganiu się w Ekstralidze zjedli zęby i z których każdy ma "papiery" na bycie liderem zespołu. Asem atutowym w talii trenera Rafała Dobruckiego nie jest jednak żaden z weteranów, a 19-letni Patryk Dudek. Młodzian z Zielonej Góry to w tym sezonie prawdziwa rewelacja polskich torów. W 19 wyścigach Dudek 11 razy przyjeżdżał na pierwszym miejscu, co daje mu średnią blisko 2,5 punktu na bieg. To trzeci wynik wśród wszystkich zawodników startujących w ENEA Ekstralidze, a Dudka wyprzedzają tylko Nicki Pedersen i Greg Hancock.

Czy Lotos ma szanse z mistrzem Polski z Zielonej Góry? oceń na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Gdańszczan czeka więc trudna przeprawa, tym bardziej, że znów ciężar zdobywania punktów spoczywać będzie na barkach Pedersena i Thomasa H. Jonassona. Obaj dobrze wypadli podczas ubiegłotygodniowego Grand Prix Szwecji (Jonasson był czwarty, Duńczyk zajął piąte miejsce), ale już ich występy w lidze szwedzkiej nie napawają optymizmem - Pedersen wywalczył osiem punktów w sześciu startach, a Szwed tylko dwa. Jeśli podobną formę zaprezentują w niedzielę w Gdańsku, to o wygranej nad Stelmetem gospodarze będą mogli tylko pomarzyć. Tym bardziej, że wciąż będą musieli radzić sobie bez Piotra Świderskiego. Przechodzący rehabilitację zawodnik zdecydował się wystąpić w ćwierćfinale indywidualnych mistrzostw Polski na torze w Łodzi, ale kontuzjowane kolano zmusiło go do wycofania się z zawodów już po dwóch wyścigach. Pod nieobecność Świderskiego krajowym liderem gdańszczan będzie więc Tomasz Chrzanowski, który wciąż czeka na udany występ w barwach Lotosu w lidze. Promykiem nadziei może być dla niego dobra jazda podczas krakowskiego ćwierćfinału IMP, gdzie Chrzanowski z dziewięcioma punktami zajął piąte miejsce. Jeśli podobnie zaprezentuje się w niedzielę, to gdańszczanie (przy dobrej formie Pedersena i Jonassona) mogą liczyć na sprawienie niespodzianki. W innym przypadku wywalczenie korzystnego rezultatu graniczyć będzie z cudem. Początek meczu w niedzielę o godz. 18.

Więcej o: