Prezes żużlowców Lotosu Wybrzeże Gdańsk Maciej Polny: Spadek? Nie ma mowy

W niedzielę żużlowcy Lotosu Wybrzeże wyjazdowym meczem z Betardem Wrocław rozpoczynają walkę o utrzymanie w Enea Ekstralidze. - Nawet nie dopuszczam myśli o spadku - mówi prezes gdańskiego klubu Maciej Polny
Operacja "utrzymanie w ekstralidze" zakrojona została na szeroką skalę i nie został w niej pominięty nawet najmniejszy szczegół. Krajowi żużlowcy Lotosu Wybrzeże (Piotr Świderski, Zbigniew Suchecki, Krystian Pieszczek, Marcel Szymko) w ostatnich dniach trenowali na torach, które imitować miały to co czekać może na gdański zespół na obiekcie we Wrocławiu.

W czwartek jeździli na stadionie w Rawiczu, w piątek w Zielonej Górze.

- W niedzielę najważniejsze będzie dopasowanie sprzętu do warunków panujących na torze, dlatego zdecydowaliśmy się na treningi wyjazdowe - mówi prezes Polny. - Na nieznanym sobie torze można przetestować różne ustawienia, różne kombinacje, w Zielonej Górze zorganizowaliśmy również trening punktowany z udziałem zawodników Falubazu. To wszystko ma pomóc naszym krajowym zawodnikom w jak najlepszym przygotowaniu do meczu we Wrocławiu. O postawę zawodników zagranicznych [Nicki Pedersen, Thomas H. Jonasson, Renat Gafurow] jestem spokojny - podkreśla prezes gdańskiego klubu, który bardzo liczy na dobrą postawę Świderskiego oraz Sucheckiego.

- Piotrek z każdym dniem prezentuje się coraz lepiej i powoli zapomina o kontuzji, która dokuczała mu przez tyle miesięcy. Jego punktów brakowała nam w meczu rundy zasadniczej [Betard wygrał u siebie 52:38], z nim w składzie wynik mógł się zakręcić koło remisu. Potrzebujemy również dobrej jazdy Zbyszka Sucheckiego. To naprawdę fantastyczny chłopak, który już bardzo nam pomógł w tym sezonie i wiem, jak bardzo zależy mu na dobrym występie w barażach o utrzymanie. Jeśli tylko dopasuje się sprzętowo powinien zrobić dobry wynik.

Choć nad klub nadciągnęły ostatnio bardzo ciemne chmury (koniec współpracy z gdańskim klubem zapowiedziała już firma Lotos) prezes Polny nie dopuszcza myśli o upadku żużla w Gdańsku, tym bardziej, że jest przekonany iż zespół utrzyma się w ekstralidze.

- Stać nas na pokonanie Betardu i to już w pierwszym meczu na torze we Wrocławiu. Nie zadowoli mnie zdobycie w tym spotkaniu 40 punktów, żeby w rewanżu nie było nerwówki musimy walczyć o zwycięstwo. A co do ewentualnego upadku żużla w Gdańsku, mam nadzieję, że sponsorzy dostrzegą jak dobrą pracę wykonaliśmy w tym sezonie z najmłodszymi adeptami. To daję nadzieję, że za dwa, trzy lata zespół z Gdańska oparty będzie na wychowankach, a to jest przecież jeden z naszych głównych celów - zaznacza prezes Polny.

Niedzielny mecz we Wrocławiu zacznie się o godz. 18.30. Rewanż 16 września w Gdańsku. Przegrany żegna się z ekstraligą, zwycięzca w kolejnym barażu zmierzy się z wicemistrzem I ligi (nie jest on jeszcze znany).

Czy żużlowcy Lotosu Wybrzeże utrzymają się w ekstralidze? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »