Zenon Plech przed barażami o utrzymanie w Enea Ekstralidze: Lotos Wybrzeże Gdańsk to Nicki Pedersen i pół Jonassona

W niedzielę o 18.30 żużlowcy Lotosu Wybrzeże Gdańsk przystąpią do pierwszego z dwóch najważniejszych meczów w tym sezonie Enea Ekstraligi. We Wrocławiu gdańszczanie zmierzą się z Betardem Sparta w pierwszym meczu barażowym o pozostanie w lidze. Była gwiazda gdańskiego żużla Zenon Plech liczy na Lotos Wybrzeże, choć ma świadomość szczupłości kadry drużyny Stanisława Chomskiego
- Na pewno nie będzie lekko, bo Betard Sparta, wbrew pozorom, jedzie dobrze. Widzieliśmy to w meczu w Gdańsku, gdzie byli blisko zwycięstwa. Oczywiste jest to, że teraz gdańszczanie pojadą w lepszym zestawieniu, ale zastępujący Maksima Bogdanowa Renat Gafurow również miewa wpadki - mówi Plech w rozmowie z portalem Sportowefakty.pl

Atutem drużyny z Wrocławia, oprócz jazdy na własnym torze będzie również wyrównany skład. Tego brakuje w tym sezonie gdańszczanom, którzy słabo spisują się zwłaszcza na wyjazdach. W sezonie zasadniczym Lotos Wybrzeże zdołał tylko raz zremisować w ostatniej kolejce z osłabioną PGE Marmą Rzeszów 45:45. Pozostałe wyjazdowe mecze gdańskiej drużyny kończyły się jej porażkami. Na torze we Wrocławiu podopieczni trenera Chomskiego przegrali 38:52. Jak będzie w niedzielę?

- Chcielibyśmy, żeby była piękna, sportowa walka, a jak będzie? Zobaczymy. Do tej pory Lotos Wybrzeże to był Nicki Pedersen, pół Jonassona i nikt więcej - ocenia Plech.

Cała rozmowa z Zenonem Plechem na portalu Sportowefakty.pl

Jak Lotos Wybrzeże wypadnie w meczu we Wrocławiu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »