Betard Sparta Wrocław - Lotos Wybrzeże Gdańsk 52:38. Gdańszczanie o krok od spadku

Żużlowcy Lotosu Wybrzeże Gdańsk na mecz z Betardem Sparta Wrocław jechali z zadaniem przegrania jak najmniejszą różnicą punktów. I mimo szeroko zakrojonych przygotowań gdańszczanie po raz kolejny w tym sezonie zaprezentowali się fatalnie i przed rewanżem w Gdańsku ich szanse na utrzymanie w Enea Ekstralidze są iluzoryczne
Przed meczem z Betardem Sparta w gdańskim obozie ogłoszono powszechną mobilizację. Trener Stanisław Chomski zabrał swoich żużlowców do Rawicza i Zielonej Góry, gdzie na torach o zbliżonych parametrach do wrocławskiego zespół z Gdańska miał jak najlepiej przygotować się do niedzielnego spotkania. Treningi objęte były ścisłą tajemnicą, by zawodnicy mogli w spokoju dopasować ustawienia sprzętu i przećwiczyć różne warianty sytuacji na torze. Po raz pierwszy od dłuższego czasu szkoleniowiec Lotosu Wybrzeże miał również komfort w doborze kadry i mógł w niedzielę wystawić optymalny skład, z czwartym zawodnikiem sobotniego Grand Prix Skandynawii Nickim Pedersenem na czele. Wrocławianie z kolei musieli z kolei radzić sobie bez kontuzjowanego Dennisa Andersona, którego w składzie zastąpił Jesper B. Monberg.

Gdańszczanie swój skrupulatnie nakreślony plan realizowali od samego początku spotkania i po dwóch biegach prowadzili 7:5. Nie dane im jednak było pójść za ciosem, bowiem przed trzecim biegiem awarii uległo oświetlenie na stadionie we Wrocławiu, usunięcie której zabrało gospodarzom blisko pół godziny. Przymusową przerwę lepiej wykorzystali wrocławianie, dokonując korekt w ustawieniu motocykli. Te zaś przyniosły im trzy podwójne zwycięstwa w trzecim, czwartym i siódmym biegu. Na półmetku gdańszczanie przegrywali już 17:25 i wydawało się, że scenariusz meczu potoczy się według utartego w tym sezonie schematu, w którym Wybrzeże z biegu na bieg będzie powiększać tylko swoją stratę do rywali. Nadzieję na korzystny rezultat przywrócili jeszcze w biegu ósmym Pedersen i Zbigniew Suchecki, ale riposta gospodarzy była natychmiastowa. Żużlowcy Betardu podwójnie wygrali dwa kolejne wyścigi i wyszli na 12-punktowe prowadzenie, które w końcówce udało im się jeszcze powiększyć. Zadanie mieli ułatwione, bo żużlowcy z Gdańska musieli radzić sobie bez Thomasa H. Jonassona, który po upadku w 10. biegu został odwieziony do szpitala.

Betard Sparta Wrocław - Lotos Wybrzeże Gdańsk 52:38

Betard Sparta: Jędrzejak 12 (3,3,3,2,1), Monberg 4 (0,2,2,0), Lindgren 10 (2,0,2,3,3), Woffinden 11 (3,2,3,3,w), Ułamek 10 (3,3,1,1,2), Dolny 1 (d,t,1), Malitowski 4 (2,2,0)

Lotos Wybrzeże: Pedersen 16 (2,3,3,3,2,3), Suchecki 9 (1,1,2,2,1,2), Świderski 3 (1,1,1,0), Gafurow 3 (w,2,d,0,1), Jonasson 1 (1,0,w), Pieszczek 5 (3,1,1,0), Szymko 1 (1,d)