Krzysztof Cegielski przed barażem Lotos Wybrzeże Gdańsk - Betard Sparta Wrocław: Tor atutem gdańszczan, ale...

W niedzielę o 17 żużlowcy Lotosu Wybrzeże Gdańsk staną przed ostatnią szansą na utrzymanie się w Enea Ekstralidze na przyszły sezon. Aby tak się stało muszą wywalczyć co najmniej 53 punkty. Były żużlowiec Wybrzeża Krzysztof Cegielski cień nadziei dla gdańszczan widzi w specyficznym torze
- Tor w Gdańsku może być sprzymierzeńcem żużlowców Wybrzeża, ale też nie można zbytnio przeceniać tej kwestii. To jest obiekt specyficzny, wielu, nawet najlepszych żużlowców ma kłopoty z dopasowaniem się do niego, ale też nie jest aż tak trudny, aby ktoś, kto potrafi jeździć i dysponuje dobrym sprzętem całkowicie się tutaj pogubił - mówi Cegielski w rozmowie z portalem trojmiasto.pl.

Według byłego zawodnika gdańskiego klubu, a obecnie eksperta TVP Sport odrobienie 14-punktowej straty z pierwszego meczu Lotosu Wybrzeże we Wrocławiu będzie szalenie trudne, ale wykonalne. - Gdańszczanie muszą naprawdę wznieść się na wyżyny, jeśli chcą utrzymać ekstraligę. Uzyskanie wyniku 53:37 lub wyższego będzie bardzo ciężkie, ale przecież nie niemożliwe. Niczego nie można przed meczem przekreślać - uważa Cegielski.

Lotos Wybrzeże uratuje ekstraligę dla Gdańska? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Gdańszczanie nie są faworytem w rewanżu, tym bardziej, że w tym sezonie różnicą wyższą niż 14 punktów wygrali tylko raz - w meczu u siebie z Dospelem Włókniarz Częstochowa. W pozostałych meczach wiodło im się jednak znacznie gorzej, dlatego też Lotos Wybrzeże zajął ostatnie miejsce w sezonie zasadniczym Enea Ekstraligi. - Skład gdańskiego zespołu na papierze nie jest zły, ale też składy innych drużyn nie są gorsze. Jeśli by gdańszczanie wygrali kilka spotkań więcej, nikogo by to nie zdziwiło, ale ci zawodnicy musieliby pojechać naprawdę na maksimum swoich umiejętności. Tymczasem przydarzył im się gorszy sezon i efekty od razu widać - przyznaje Cegielski.

Więcej wypowiedzi Krzysztofa Cegielskiego na portalu trojmiasto.pl