NIEWIARYGODNY sezon Nicki Pedersena w ENEA Ekstralidze. Dlaczego?

Niesamowity sezon w Enea Ekstralidze ma za sobą żużlowiec Lotosu Wybrzeże Nicki Pedersen. Duńczyk w każdym z 20 meczów miał dwucyfrową zdobycz punktową, a jego najgorszy wynik w całym sezonie to... 12 punktów. Mimo tego żużlowcy z Gdańska spadli do I ligi.
Pedersen ze średnią biegopunktową 2,59 oczywiście prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników sezonu i z pewnością ją wygra (rozgrywki jeszcze trwają, na drugim miejscu jest obecnie Niels-Kristian Iversen ze średnią 2,37 pkt/bieg). Ale jeszcze większe wrażenie robi fakt, że w żadnym z 20 meczów Pedersen nie zdobył mniej niż 12 punktów! Zresztą takich "wpadek" miał tylko dwie: w meczu wyjazdowym z Unibaksem Toruń i u siebie z Falubazem Zielona Góra. Za to aż dziesięć razy zdobył 15 lub więcej punktów (najwięcej - 18 - w spotkaniu z Polonią Bydgoszcz)

Co równie imponujące Pedersen w żadnym ze 114 biegów nie dojechał na metę na ostatnim miejscu, nie miał też ani jednego defektu, upadku, taśmy, ani razu nie był też wykluczany. Tylko dziewięć razy był trzeci, wygrał w sumie aż 73 wyścigi. Statystyki iście powalające, ale z drugiej strony pokazujące, że nawet najlepszy zawodnik nie jest w stanie zagwarantować sukcesu. A takim byłoby w przypadku Lotosu Wybrzeże utrzymanie w ekstralidze.

Gdzie Pedersen będzie jeździć w kolejnym sezonie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »