Wybrzeże Gdańsk już nabiera rozpędu. Wjedzie do ekstraligi?

Skład Wybrzeża Gdańsk na przyszły sezon nabiera coraz pełniejszych kształtów. Coraz realniejszy wydaje się zatem awans gdańskich żużlowców do Enea Ekstraligi w 2013 roku.
Po zawirowaniach z wyborem nowego prezesa w Wybrzeżu czasu na skonstruowanie zespołu, który w przyszłym roku będzie jeździł w I lidze, jest niemało. Nowe władze gdańskiego klubu straty nadrabiają jednak w tempie Strusia Pędziwiatra i wszystko wskazuje na to, że skład drużyny wraz z osobą trenera znany będzie jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia. W Wybrzeżu pozostał już bowiem tylko jeden znak zapytania przy pozycji seniora, który w założeniu ma być bardziej uzupełnieniem składu niż liderem zespołu. Po zakontraktowaniu w czwartek Roberta Miśkowiaka, który z gdańskim klubem podpisał roczną umowę, trzon drużyny jest już wykrystalizowany. I trzeba przyznać, że prezentuje się, jak na warunki I-ligowe, imponująco. Miśkowiak w zeszłym sezonie w barwach Lubelskiego Węgla KMŻ osiągnął najlepszą średnią spośród wszystkich żużlowców startujących w I lidze. Jeśli podobną formę utrzyma w Gdańsku, to bez wątpienia można liczyć, że były indywidualny mistrz świata juniorów będzie krajowym liderem drużyny prowadzonej ponownie przez trenera Stanisława Chomskiego. Zatrzymanie w Wybrzeżu dotychczasowego szkoleniowca to niewątpliwy sukces ekipy nowego prezesa Roberta Terleckiego. Chomski nie ukrywał, że interesuje go wyłącznie prowadzenie zespołu mającego realne szanse na powrót do Enea Ekstraligi, a póki co warunki ma ku temu sprzyjające.

Oprócz Miśkowiaka krajowym liderem zespołu powinien być też Dawid Stachyra, który powraca do Wybrzeża i współpracy z Chomskim po rocznym pobycie w Lublinie. Tam "wykręcił" szóstą średnią w I lidze i w Gdańsku mocno liczą, że stać go będzie na powtórzenie tego osiągnięcia. Spore nadzieje można wiązać również z Arturem Mroczką. Choć ubiegły sezon miał stracony (w Stali Gorzów nie odjechał ani jednego biegu), to przecież jest żużlowcem o sporych umiejętnościach i niemałych sukcesach (dwa razy wywalczył złoto w drużynowych mistrzostwach świata juniorów) i w Wybrzeżu ma szansę udowodnić, że zbyt szybko położono na nim sportowy krzyżyk.

Nowi żużlowcy Wybrzeża powinni więc dodać zespołowi jakości, której tak brakowało w poprzednim sezonie. A gdy dodać do tego Thomasa H. Jonassona i Krystiana Pieszczka, to gdańska drużyna wyrasta już pod koniec 2012 roku na faworyta I ligi i najpoważniejszego kandydata do awansu.

Jak zgodnie podkreślają zakontraktowani żużlowcy, miejsce Wybrzeża jest w Ekstralidze. I choć drużyna nie ma postawionego celu, by już w 2013 roku powrócić do żużlowej elity, to niewątpliwie szansa na wywalczenie awansu jest jeszcze większa niż w 2011 roku. Skoro w tamtym sezonie się udało, to dlaczego nie ma się udać także w przyszłym roku? Jeśli jest okazja, to trzeba z niej korzystać.

Jak podoba Ci się skład Wybrzeża na sezon 2013? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »