Co się dzieje z Krystianem Pieszczkiem? Kolejny słaby występ żużlowca Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk

Krystian Pieszczek na początku nowego sezonu żużlowego jest wyraźnie pod formą. Nie idzie mu w lidze, słabo poszło mu także w krajowych eliminacjach do mistrzostw świata juniorów.
W ubiegłym sezonie Pieszczek był prawdziwą rewelacją. Mimo praktycznie zerowego doświadczenia sprostał wymaganiom, jakie stawiała przed nim ekstraliga, i był pewnym punktem gdańskiej drużyny w zeszłym roku. Obok Nickiego Pedersena i Thomasa H. Jonassona był najskuteczniejszym zawodnikiem Wybrzeża i nie ponosi winy za spadek gdańszczan do I ligi.

Pieszczek błyszczał również w zawodach indywidualnych. Zdobył brązowy medal młodzieżowych indywidualnych mistrzostw Polski oraz zwyciężył w prestiżowym turnieju o Brązowy Kask.

W tym sezonie Pieszczek, mimo iż wciąż ściga się jako junior, miał być podporą Renault Zdunek Wybrzeże i dostarczycielem dużej liczby punktów dla gdańskiego zespołu. Tymczasem na początku sezonu jest on wyraźnie zagubiony. Póki co na polskich torach nie udało mu się jeszcze wygrać biegu. W meczu inaugurującym rozgrywki I ligi z Orłem Łódź na torze w Gdańsku młodzieżowiec Renault Zdunek Wybrzeże wystartował w trzech biegach, w których wywalczył zaledwie jeden punkt. W drugim spotkaniu było niewiele lepiej, bo Pieszczek w spotkaniu przeciwko Lomotivowi Daugavpils w czterech wyścigach zdobył dwa punkty.

We wtorek Pieszczek ścigał się w krajowym finale eliminacji do mistrzostw świata juniorów na torze w Pile. Również i w nich gdańskiemu żużlowcowi nie dane było wygrać wyścigu. W pięciu startach Pieszczek raz był drugi, dwa razy trzeci, raz przyjechał na końcu stawki, a w swoim ostatnim biegu miał upadek. W sumie zawody zakończył z dorobkiem czterech punktów i zajął odległe 13. miejsce. Wygrał Piotr Pawlicki z Fogo Unia Leszno z 14 punktami.

Pieszczek odnajdzie formę z poprzedniego sezonu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »